Massa Martana, Umbria

Ta wioseczka nie jest opisywana w przewodnikach, ale jeden pan Włoch polecił ją nam jako miejsce warte zobaczenia w pobliżu Todi. W sumie nie powiedział dlaczego a my nie pytaliśmy. Zaznaczył nam na mapie 3 miejsca, które poleca i MM było jednym z nich. Tak naprawdę zdecydowaliśmy się na tą wioseczkę bo była najbliżej. W trakcie jazdy zobaczyłam w oddali miejscowość położoną na wzgórzu więc stwierdziłam że to pewnie jest MM no bo skoro coś nam polecono to pewnie będzie  to z czasów średniowiecza i na wzgórzu. Tyle że akurat wierzchołek tego wzgórza był plaski. Z daleka wyglądało to tak jakby ktoś odciął wierzchołek góry i na powstałej płaskiej powierzchni zbudował tą wioskę. Gdy byliśmy już dość blisko zaczęliśmy się zastanawiać co się znajduje w skale na której jest ona położona. To bliżej niezidentyfikowane „coś” wyglądało jak takie małe japońskie hotele co to tylko taka kapsuła do spania jest. Gdy podjechaliśmy już pod samą wioseczkę zobaczyliśmy że to „coś” to nie japońskie hotel/łóżka tylko rusztowania a skała na której znajduje się cała stara część Massa Martany, wzmacniania jest betonem. Poczuliśmy mieszankę emocji i strachu, ale  w sumie chyba bez potrzeby bo co mają czuć ludzie, którzy mieszkają w domach zbudowanych na tej skale?

Massa Martana założona około 3 wieku przed naszą erą i po dziś dzień opodal wioski znajduje sie dowód czyli rzymski most z tamtych czasów.

Massa Martana jest kolorowa i widać, że dość sporo pieniędzy zostało wydane na jej odnowienie. Kolorowe fasady domów są tak żywe i świeże, że wydaje się iż są pokryte jeszcze mokrą farbą.

Dość imponujące są mury obronne, pozostałości dawnego zamku, które zarazem pełnią rolę mieszkań

Massa Martana była senna, bardzo spokojna i wyludniona mimo, że byliśmy tam późnym popołudniem. Mieliśmy wrażenie, że w tej cichej wioseczce główną atrakcją jesteśmy my.. Godne polecenia miejsce – Włochy trochę mniej turystyczne 🙂

Moze Cie tez zainteresowac
Newport Dublin Living awards Bezrobotna Magda

3 uwagi do wpisu “Massa Martana, Umbria

    • ja tez sobie zazdroszcze szczegolnie teraz siedzac w pokoju hotelowym w okropnie w tym momencie przygnebiajacym limerick. (zdjecie wrzucone kilka godzin pokazuje jaka aura..) Do tego mam tego pecha chyba ze znow ktos popelnil samobojstwo i skoczyl z mostu (w Limerick dosc czesto sie to zdarza). Okno mojego pokoju wychodzi na rzeke i przez ponad 2h krazyl helikopter ratunkowy, dwie motorowki i karetka. Nic mi nie pozostaje jak pojsc i kupic kolejny kitkat do automatu i zasladzajac sie doczekac jutra..
      A Lwowa to ja bardzo bardzo zazdroszcze, wiem ze sie powtarzam, ale ja tez chce. Za kilka lat, a kto wie moze i wczesniej? 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s