Łowcy.B dla Poroli

W niedzielę wybrałam się na występ kabaretu Łowcy.B

Tak tu w Dublinie, chłopaki zrobili sobie tour po Irlandii i wystąpili w kilku miastach. Na ich występie czułam się trochę surrealistycznie. No bo jak? Jestem w Dublinie w Laughter Lounge a na scenie polski kabaret i publika składająca się tylko i wyłącznie z Polaków. Myjąc ręce w toalecie słyszałam tylko język polski. Brakowało mi tylko, żeby barman zaproponował leszka a nie jakieś siuśki wiewiórki czyli Sol (no właśnie to już drugi raz w Laughter Lounge mi się zdarza, że nie mają Corony i muszę pić Sol…ale wracając do rzeczy).

Podobało mi się, że chłopaki odrobili zadanie domowe tzn mieli kilka gagów specjalnie przygotowanych dla nas czyli Poroli. Na samym początku publika została przywitana hasłem: cześć Porole. Nazwa została nam szybko wyjaśniona: Polscy Irole. Irole to pogardliwe określenie Irlandczyków przez niektórych Polaków.

Chłopaki umiejętnie poprzeklinali trochę po angielsku wymawiając F*** w charakterystyczne dla tubylców sposób czyli przez mocne U, tak samo zresztą gdy mówili Dublin – też mocne U

Co jeszcze… a żartowali, że nie ma co się rozpędzać z imprezą bo i tak o 2 trzeba kończyć – wszystkie knajpy są w Irlandii zamykane o tej właśnie godzinie.

A i jeszcze szukali północy i stwierdzili, że trzeba szukać tam gdzie mech. Podeszli do jednej pani i stwierdzili, że jej włosy są jak mech… dodając: ty to musisz mieć straszną wilgoć w domu. (w Irlandii domy z grzybem i wilgocią są dość sporym problemem)

Czyli było sympatycznie i z dodatkami zrozumiałymi tylko dla Poroli 🙂

Ale jeszcze chciałam o czymś innym. Mianowicie  po wieczorze z Łowcami stwierdziłam, że Irlandia wyzwala dobre cechy w rodakach, a dokładnie te dobre irlandzkie cechy. Po pierwsze, spóźniłyśmy się z koleżanką na występ. Musiałyśmy przechodzić między siedzącymi i słuchającymi chłopaków ludźmi. Każdy przepuszczał nas z wielkim uśmiechem na twarzy. Nie było syczenia, cmokania ani żadnych dziwnych komentarzy. Po drugie, wieszając kurtkę na krzesło spytałam pewną panią czy jej nie przeszkadza i usłyszałam, że wcale a wcale itp oczywiście również z wielkim uśmiechem. Ale najbardziej podobało mi się gdy publiczność nie reagowała śmiechem na wybitnie głupie, chamskie i szowinistyczne dowcipy bo niestety kilka takich też było.  Ja się z nich nie śmiałam bo nigdy mnie nie śmieszą, ale brak rechotu i aplauzu zupełnie mnie zaskoczył.

Teraz tym bardziej państwo rozumiecie moje poczucie surrealizmu całej sytuacji.

Tak to czułam…

4 uwagi do wpisu “Łowcy.B dla Poroli

  1. Porole – cudne;).
    Z Polakami masz rację,zmieniają się, są bardziej otwarci i serdeczni – choć nie dalej niż miesiąc temu usłyszałam za swoimi plecami (podczas wsiadania do luasa) mniej więcej coś takiego: powiedz tej k…e zeby sie pośpieszyła bo nie będziemy mieć miejsca:).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s