“I do”…w irlandzkiej scenerii

Przepięknych zamków, pałacyków, ogrodów w Irlandii jest mnóstwo. Wszystkie one oferują możliwość zrobienia przyjęcia ślubnego. Ale może by tak ciut inaczej? Mniej nudnawo? Irlandczycy to przecież otwarty naród a goście mogą być znudzeni szampanem z truskawkami w kolejnym bajkowym pałacyku. Dlatego też:

  • Można wziąć ślub w dublińskim zoo. Tu ryk lwa, tam skaczą małpy a pośrodku niewinni goście. Oby wychodząc po imprezie państwo młodzi nie zostawili teściów..
  • Na stadionie Croke Park. W sumie jak impreza się porządnie rozwinie to można przeczekać aż do najbliższego meczu
  • A może bardziej dramatycznie przy klifach moherowych? Chociaż Cliffs of Moher wydają mi się scenerią bardziej odpowiednią do rozwodu niż do ślubu 🙂
  • Dla osób zapracowanych Dublin ma ofertę 2 w 1. Ślub może odbyć się w szpitalu położniczym Rotunda. Po ślubie oszczędzamy czas na przejazd w te i wewte. Spokojnie przechodzimy na odział położniczy i czekamy na poród.

images

Moze Cie tez zainteresowac
Miasteczko Wicklow Klinika zabawek Asyż, Włochy

17 thoughts on ““I do”…w irlandzkiej scenerii

  1. Widzę, że po tych zaręczynach ciągniesz temat. Moherowe w Polsce tez występują w okazałych ilościach – ale berety. Do nich mi jednak nie po drodze 😉
    Zaręczyny , zaręczynami..pierścionek pierścionkiem…ale ślubów i ceremonii nie będzie! ;)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *