Pralnie sióstr Magdalenek

Wyobraź sobie, że jesteś w ciąży ale nie masz męża. Lub co gorsza jesteś w ciąży, masz naście lat a ciąża jest wynikiem przemocy. Rodzina i sąsiedzi odwracają się od ciebie, skazują na społeczną banicję. Po porodzie dziecko jest ci zabierane i oddane do adopcji a ty znajdujesz się w miejscu, które jest praktycznie więzieniem, w którym pracujesz jako niewolnica do końca swych dni.

Brzmi jak przejaskrawiona opowieść z czasów purytańskiej Anglii? Niezupełnie….

 ..Ponad dwa wieki temu w Irlandii i Wielkiej Brytanii powstały tzw azyle sióstr magdalenek, które potocznie zwane były pralniami magdalenek gdyż osoby tam przebywające, pracowały jako praczki, piorąc bieliznę ze szpitali, więzień, hoteli itp. Były to instytucje prowadzone przez siostry zakonne, którym płacono za pranie, ale które same nie prały, ani nie płaciły swoim pracownikom. One miały „niewolnice” wykonujące te prace w ciężkich warunkach. Początkowo w tych pralniach magdalenek miały przebywać jedynie prostytutki w celach resocjalizacyjnych. Z czasem zaczęto tam wysyłać kobiety o kryminalnej przeszłości a wkrótce potem samotne matki, które odważyły się odejść od męża, który je bił i pił oraz młode dziewczynki, które nie miały rodziców lub też miały matkę już w takiej instytucji.

Kobiety, które zostały przywożone do tych pralni, dostawały nowe imię a ich nazwisko nie było już nigdy używane. Ścinano im włosy, zabierano ubrania dając w zamian jakieś szmaty i fartuch praczek. Wszystko po to by nie mogły uciec. A jak już uciekły to i tak policja je szybko znajdowała i sprowadzała z powrotem – łatwo było je rozpoznać.

Zmuszane do pracy, żyjące jakby nie było w niewoli, ubezwłasnowolnione. Poddawane przemocy fizycznej i psychicznej często też wykorzystywane seksualnie. Nie ważne z jakiego powodu się tam dostały, w katolickiej i konserwatywnej Irlandii uważane były za złe oraz upadłe kobiety. Dlatego też, te nieliczne, którym udało się uciec, uciekały do Anglii, tam nie były wystawione na taki ostracyzm społeczeństwa i tam mogły znaleźć pracę, spokój a czasem i zacząć nowe życie i założyć rodzinę.

4643562433_e4e5bee66b_z

Wszyscy podobno wiedzieli o istnieniu pralni, ale nabierano wody w usta, ot udawano, że niczego takiego nie ma. O pralniach w końcu zaczęto mówić, gdy w 1993 roku jeden z zakonów sprzedał część swojej nieruchomości a następnie znaleziono tam bezimienne groby około 155 kobiet. Od przygnębiających opowieści byłych Magdalenek łzy lecą. Czytałam o tym jak pięcioletnia dziewczynka wstawała każdego ranka o godzinie 4 by przygotować śniadanie dla 70 osób. O tym, jak inna osoba jajko jadała raz do roku. O tym, jak jeszcze inna została przywieziona do pralni w wieku dwóch lat a opuściła ją 49 lat później… w trumnie. O tym jak wiele kobiet przebywając w zakonach jako niewolnice „dziwnym trafem” zachodziły w ciąże a ich dzieci zabierano i wysyłano do adopcji do Stanów.

Instytucje charytatywne rozmawiają o problemie. Wspierają te z kobiet, które nadal żyją. Byłe „Magdalenki” wciąż jednak nie doczekały się jednego: zadośćuczynienia i przeprosin od państwa, które cały czas przymykało na cały precedens oczy mimo, że wiedziało, wspierało i współfinansowało. Tysiące osób czeka na jutrzejszy dzień, byłe Magdalenki, ich rodziny, ruchy praw człowieka i organizacje kobiece. 5 lutego światło dzienne ma ujrzeć raport ministra sprawiedliwości na temat pralni. Publikacja raportu jest co chwilę przesuwana i miała pierwotnie mieć miejsce siedem miesięcy temu. To dopiero początek …ale w końcu państwo się przyzna, że wiedziało i bagatelizowało cierpienie i niewolnictwo kobiet pod dachami zakonów katolickich.

  • Dwa wieki niewolnictwa i ubezwłasnowolnienia kobiet.

  • Ponad 30 tysięcy kobiet (w okresie 1922-1996)

  • 10 tego typu instytucji w samej Irlandii

  • 1996 – rok w którym ostatnia pralnia została zamknięta

Pierwsze dziewięć minut jest o pralniach w Irlandii.

Więcej tu:
https://twitter.com/search?q=%23justiceformagdalenesNOW&src=hash<

/strong>
http://www.magdalenelaundries.com/

Moze Cie tez zainteresowac
„I do” w irlandzkiej scenerii Humans of Dublin Daniele w Phoenix Park

34 uwagi do wpisu “Pralnie sióstr Magdalenek

  1. hej, a a propos właśnie,widziałaś film ‚the Magdalene Sisters’? Jak go zobaczyłam to nie mogłam uwierzyć, że to film na faktach..

  2. nie wiedziałem o takim procederze. A powiedz Kasiu, rozmawiałaś na ten temat z Twoimi znajomymi Irlandczykami? Oni coś na ten temat wiedzą? Państwo niby katolickie a jednak w niektórych sprawach mocno zacofane.

    • tak rozmawiałam sporo. I podejść do problemu było tyle ile rozmówców. Oczywiście wszyscy są oburzeni i mają wielkie pretensje do kościoła (co po skandalu z seksualnym wykorzystywaniu dzieci przez księży nie dziwi). Ciekawsze jednak jest to, że była to taka tajemnica poliszynela, wszyscy wiedzieli ale nabrali wody w usta. Irlandczycy sami się w tym wszystkim zagubili. Rozwój cywilizacyjny i wzbogacenie społeczeństwa jest relatywnie nową rzeczą dla kraju. Wcześniej przez wieki radzili sobie z biedą, Anglikami, nieprzyjaznym klimatem, głodem, ciężką pracą i „mającym monopol na rację” kościołem. Nic nie mówili, nie reagowali. Bo to przecież „upadłe” kobiety były. Dla własnego dobra lepiej było zignorować i udawać, że nic się nie wie. Teraz tego chowania głowy w piasek trochę się wstydzą a trochę przerasta ich ogrom tego procederu a także konsekwencje jakie miał on na „osadzone” Tak to postrzegam ja..

    • zgadza się, że lepiej nie jest. Ale o czymś takim w Polsce nie słyszałam i mam nadzieję, że jeśli miało miejsce to szybko wyjdzie na jaw.

  3. Parę słów jednak wtrącę, jesli Kasia pozwoli. Od razu zastrzegę, że faktom nie da się zaprzeczyć, winnych ukarać będzie niesłychanie trudno bo sprawa dotyczy również instytucji państwowych i wielkich korporacji jako współodpowiedzialnych, ofiary bezwzględnie powinny mieć to wynagrodzone.
    Jest jednak dość poważny problem. Na terenie Irlandii pierwsze domy Magdalenek powstały w środowisku protestanckim i zostały przejęte przez katolików stosunkowo późno, co oczywiście w żaden sposób nie umniejsza winy katolickich sióstr. W okresie o który najbardiej sie rozchodzi, a więc wiek XX podobne instytucje, podobnie działające istniały równoczesnie i u katolików i u protestantów (Bethany house- o ile dobrze pamiętam) . Różnica? Jest. Nikt (oprócz śmaiłej garstki uciszonych ofiar protestanckich pralni) nigdy nie oskarżył kosciołów protestanckich, nigdy nie podlegali żadnemu śledztwu ani dochodzeniu, nikt nigdy nie nakręcił filmu o pralniach protestanckich, choc działo sie tam dokładnie to samo.
    Wspoamniany zaś w komentarzach film jest, niestety, również czarno-biały i raczej w tonacjach hollywoodzkich (tak, to zarzut) bo nawet nie próbuje dac odpowiedzi na podstawowe, wydawałoby sie pytania. Zaś reżyser tego filmu to zdeklarowany marksista i antykatolik, co jest zresztą nieodłączne.

    • bezpośrednich winnych czyli siostry zakonne będzie pewnie trudno ukarać choćby z tego powodu, że wiele z nich już nie żyje.
      Owszem zaczęło się od protestanckich zakonów, ale gdy to już katolickie się za nie zabrały niewoliły kobiety ubogie, samotne matki itp. I to o 30 tysiącach tych zniewolonych kobiet mówi się w kontekście zakonów katolickich, nie protestanckich.
      To wszystko w celu wyjaśnienia i odniesienia się do Twojego komentarza. Ale tak naprawdę, przedmiotem sporu nie jest to które siostry zakonne ani to czy moje jest mojsze a Twoje twojsze… tak naprawdę, chodzi o to, że tysiące kobiet zniewolono, upodlono i wykorzystywano…

  4. Tak Kasieńko czytałam o Magdalenkach (głównie w prasie brytyjskiej, dawniej w She, a jakis rok temu w Red). WIdziałam także film dokumentalny. W prasie czytałam wywiady z… dziećmi Magdalenek. Dzieci te były wywożone do adopcji i do USA i do Australii. Nie wiedziały ani kim są, ani kim są ich rodzice. Tam gdzie trafiły do adopcji także były traktowane źle, gdyż … były dziećmi brudnego pomiotu.

    W zasadzie teraz wydaje mi się, najwięcej siły mają właśnie te dzieci Magdalenek. To są młodzi (stosunkowo) ludzie, którzy w końcu chcą oddzyskać swoją przeszłość, a także przywrócić honor i życie zmarłym już matkom, które często umierały w warunkach, które można przypisać obozom koncentracyjnym i naszym Sybirakom.

    Czy były to siostry wyznania takiego czy innego, to w zasadzie nie ma dla mnie znaczenia. Wydaje mi się, iż tak jak w każdej instytucji, najważniejsza jest „głowa” czyli ta osoba, która widzi, wie o wszystkim i świadomie decyduje o czynieniu zła.

    I wydaje mi się, że warto zwrócić uwagę, iż zachowanie sióstr przez społeczeństwo było traktowane jako… poprawne i uświęcone. Bo przecież dzięki temu tzw społeczeństwo nie musiało zajmować się tym kto komu i dlaczego zrobił dziecko. Łatwiej było powiedzieć, że to ta 5-cio lub 9-cioletnia lafirynda, tak skutecznie nęciła i nęciła, że w końcu i dziecka się dorobiła. Trudniej byłoby powiedzieć, że dziecko zostało pobite, zmuszone do współżycia, pobite ponownie po wieści o ciąży i wyrzucone w nocy z domu przez…. tzw najbliższych. W jakim świetle stawiałoby to najbliższych? Paskudnym. No więc trzeba przepchnąć winę na to 5-cio lub 9-letnie dziecko, które było jak widać Paskudą. A paskudami zajmują się cierpliwe zakonnice i mają z nich wybić złego ducha…..
    A że wybijanie złego ducha to trudna praca, więc cel uświęca środki i należy wybijać złego ducha…okrutnym traktowaniem, bo wtedy Paskuda zapamięta jak smakuje zły duch…

    Obrzydliwe to… takie logiczne, że aż mnie ciarki przechodzą…fuj….!

    • Czy pamiętasz może tytuł tego filmu dokumentalnego? Czy to ten o którym wspomniałam w komentarzach (the forgotten maggies) czy jeszcze jakiś inny? To co te kobiety i ich dzieci przeszły jest nie do pojęcia… i to całkiem niedawno. Nie wszyscy to pojmują i wolą bardziej toczyć walki o to jaki kościół to robił a nie komu i jak bardzo. W sumie patrząc na reakcję na ogłoszony raport, kilka byłych Magdalenek stwierdziło, że wciąż żyją w „Magdaleńskiej Irlandii”…to niestety trochę prawda. Do mnie pewien pan np napisał, że dobrze iż w Irlandii są już w końcu pralki to precedens ten nie ma już miejsca. Wyśmiewanie, bagatelizowanie, wypieranie….bo chodzi o kobiety. To prawda, że kobieta jest murzynem tego świata. Niestety..

      • i… najgorsze jest to, że… to kobiety tak „ładnie” pilnowały tych Magdalenek. Czyli kobiety kobietom zgotowały ten los. A wiadomo jak się kobietki piorą, to wszyscy stoją z boku i się tylko przyglądają, bo po co dostać „rykoszetem”. Wiesz co ten film był na pewno z tłumaczeniem polskim, więc albo TVN albo TVP2 w nocy (no bo kiedy indziej, jak coś ciekawego i mądrego to trzeba po 23:00 co najmniej). Ale nie pamiętam tytułu ;o(. Wiem, że była książka Diabelskie nasienie i Siostry magdalenki. Ale ja ich nie czytałam :o(

        • racja, kobitki pilnowały ale to były siostry zakonne… o ile ma to jakieś znaczenie. Dla mnie ma ogromne, one uczone są nic nie mówić, nic nie widzieć, nic nie słyszeć. Karnie wykonywać polecenia, same ubezwłasnowolnione. W sumie też są ofiarami, a że miały mózgu wyprane przez mężczyzn: księży, policjantów, przedstawicieli rządu to inna sprawa.

          • ano…i też jakby sprawdzić życiorysy każdej z zakonnic – ciekawe skąd one pochodzily i dlaczego tak się zachowywały i się godziły na to. Dla mnie to był szok, że ostatnią taką instytucję zamknięto tak niedawno. To taki sam szok dla mnie, gdy się dowiedziałam, że Parlament Szwajcarski przyznał prawo głosowania kobietom w roku … 1972. Może to jest tak, że my z domoludów mamy więcej wykształconych kobiet i dla nas takie rzeczy są tym bardziej nie do przyjęcia?

  5. kościół od bez mała dwóch tysięcy lat specjalizuje się w życiu czyimś kosztem, nie dziwię się – jedno co mnie zszokowało, że dopiero w 96 roku zamknięto ostatnią…

  6. …trochę póżno (czasem trzeba pochorować;-) ), ale chcę dodać coś od siebie w tym…trudnym temacie. Widziałam Siostry Magdalenki…dużo na ten temat czytałam, także fragmenty wspomnianego raportu oraz fragm. Ryana dot.wykorzystywania dzieci i…przytulam mocno do serca każdą z ofiar tych…BESTII w ludzkim ciele…
    W imię Boga ludzie wyrządzali i wyrządzają sobie wiele krzywd…Wiele istnień ludzkich…umęczono, udręczono, zabito,wykorzystano, oszukano i nabito w butelkę…a za wszystkim stoi właśnie człowiek, o którym często słyszę…przecież to taki sam człowiek jak my. No cóż, ja myślałam, że jednak nie taki sam…a jeżeli taki sam to…dlaczego chce przewodzić innym?
    pozdrawiam serdecznie

    • mam nadzieję, że ze zdrowiem już wszystko w porządku. Niestety wojny, walki na tle religijnym (nie ważne tak naprawdę jaka religia) zawsze były krwawe i okrutne. Tak jak mówisz – ludzie ludziom taki los tworzyli i tworzą a to wszystko w imię Boga. Gdzie tu sens, logika? Gdzie miłość bliźniego?

    • tak, tak, czytalam skoro swit. Dzien rozpoczeta od prasowki z kawa to cywylizowanie zapowiadajacy sie dzien. 😉 Ale wracajac do tematu – wszyscy po kolei umywaja rece. Slow brak..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s