– Fajny film wczoraj widziałam. – Momenty były?

Nie jestem telemaniakiem, nie mam nawet telewizora i to od dawien dawna. Wciąż wzbudzam z tego powodu zdziwienie wśród nowo poznanych ludzi a moja kuzynka, wiele lat temu przedstawiała mnie swoim znajomym, mówiąc: „to ta moja kuzynka co wam o niej mówiłam, no ta bez telewizora”. Ale, żeby nie było. Mam swój ulubiony serial (w sumie dwa tylko na kolejny sezon tego drugiego czekać muszę do końca marca) i oglądam go online. Czasem obejrzę jakiś film na dość popularnej w Irlandii, płatnej stronie z filmami i serialami. Wybór mają opłakany bo z jakichś 30 filmów irlandzkich, które chciałam obejrzeć mieli jedynie dwa.  Obejrzałam więc najpierw ten co mnie bardzo zaintrygował tytułem – po polsku tłumaczą go jako „Przyzwoity przestępca”  co w sumie dość się zgadza bo oryginalny tytuł filmu to „Ordinary, decent criminal”. Ja jednak widząc tytuł, wiedziałam, że film będzie o zwykłym rzezimieszku bez powiązań z IRA czy lojalistami. Pierwszy raz z tym określeniem spotkałam się jadąc autobusem hop on hop off po Belfaście. Zatrzymaliśmy się przy starym, niedziałającym już więzieniu. Kierowca a zarazem przewodnik powiedział wtedy, że w lewym skrzydle więzienia siedzieli lojaliści, w prawym republikanie a pośrodku właśnie „ordinary, decent criminals” czyli pospolici przestępczy nie siedzący za działania polityczne. Życie czasem a dość często zdrowie w więzieniu zależało od tego czy dostało się status ODC (ordinary, decent criminal). Dlatego też, podzielono osadzonych w różnych częściach więzienia, żeby sami dla siebie nie tworzyli zagrożenia. ODC mieli więcej przywilejów niż pozostali (mogli np być odwiedzani), ale mimo wszystko nie każdy chciał mieć ten status – w końcu osobom walczącym po jednej czy drugiej strony nie wypadałoby mieć takiego neutralnego statusu zwykłego przestępcy.

Ordinary_Decent_Criminal2000c11

Wracając jednak do filmu – zdecydowanie go polecam ze względu na fabułę, humor i irlandzką specyfikę. Oprócz życia tytułowego przestępcy i jego całego światka dublińskich „gangsterów”, pokazuje więzi przyjacielskie i miłosne podkreślając te, zdawałoby się niemożliwe, przynajmniej dla mnie. Czy któraś z pań mogłaby dzielić się swoim mężczyzną z inną kobietą, a dodatkowo przyjaźnić się z tą drugą, pilnować swoje i jej dzieci (ktorych ojcem oczywiście jest jeden i ten sam mężczyzna) i ogólnie być szczęśliwą? Postać głównego bohatera została zainspirowana trochę postacią Martina Cahilla zwanego też „Generałem”. Był to legendarny przestępca dubliński specjalizujący się w napadach na banki a nawet zdarzyła mu się kradzież obrazów.  Tytułowy przyzwoity przestępca jest inteligentny i lubi sobie  robić żarty z policji ot tak po prostu dla zabawy – for the craic.

PS. a wracając do tytułu wpisu: nie, momentów nie było,  ale to nie jest film, który ogląda się z powodu  momentów!

oDC

22 uwagi do wpisu “– Fajny film wczoraj widziałam. – Momenty były?

  1. …ha…jestem pierwsza z komentarzem;-) Kasiu, a nic nie…sssssssssyczało?;-)
    Ja wczoraj obejrzałam film „Ostatni Mohikanin” i nie wspominałabym o tym bo…sam film to bajeczka (bardzo przyjemna zresztą bajeczka z pięknymi widokami i kolorami;-) );-) ) prod. USA, ale główną rolę grał Daniel Day-Lewis, ten z „W imię ojca” i „Moja lewa stopa” …no i dał radę, siekał tych indian na pęczki;-)))
    A swoją drogą…jesteś nadal w mniejszości…bez tv, choć towarzystwo się powiększa;-) Ja narazie…nie dam rady,ale robię sobie…odsapki;-)
    miłej niedzieli;-)

    • bycie w mniejszości ma swoje zalety. Ostatniego Mohikanina nie oglądałam, ale o Danielu Day-Lewisie tu głośno. Z kilku powodów: bo Irlandczyk, bo mieszka w Wicklow, bo zagrał podobnie fenomenalnie tytułowego „Lincolna”, bo przekazał kilka gadżetów związanych z kręceniem Lincolna na rzecz aukcji na lokalne hospicjum (w Wicklow) itp itd 🙂

  2. No dziekuje za rekomndacje, skorzystam, moze jeszcze nawet dzisi wieczorem… Btw pendragon kilka wpisow temu zarekomendowal fajne filmy, widzialem, potwierdzam.

  3. ciekawy opis, chyba skuszę się na film. a telewizora też nie mam. zaczęło się, gdy z moją przyjaciółką i współlokatorką w czasie studiów uznałyśmy, że to pożeracz czasu. zamknęłyśmy telewizor w szafie i wyjmowałyśmy tylko na specjalne okazje (co ogólnie było skomplikowane, więc siłą rzeczy nie zdarzało się często) – polecam ten sposób wszystkim planującym odwyk:)

    • właśnie z tego samego powodu lata świetlne temu wywaliłam swoje tv. Gdy doszłam do wniosku, że się uwsteczniam i coraz mniej czytam a za to oglądam jakąś sieczkę, m jak milosc i inne pierdy! Zabawne, że można żyć bez tv i zyskać tyle czasu dzięki temu. pozdrawiam

    • a serial „House of cards” z Kevinem oglądałeś? Ja jestem w trakcie, daj znać czy powiedzieć Ci coś więcej na temat tego serialu, czy już go przerobiłeś?
      Pozdrawiam,
      Kasia

      • Słyszałem sporo dobrego o tym serialu, ale na razie nie miałem okazji pooglądać. Chyba poczekam aż dadzą w telewizorze – nie ma to jak reklamy i lektor 😉

        Pozdrawiam
        -Igor

        • ja go oglądam na netflixie (nie wiem czy w PL jest ta strona dostępna) – abonament miesięczny i jazda. Tam zresztą też obejrzałam „Przyzwoitego przestępcę”
          Pozdrawiam,
          Kasia

          • Chyba w ogóle Netflix wyprodukował ten serial. Zdaje się, że można jakoś obejrzeć to w Polszcze, bo czytałem już recenzję w „Do rzeczy” 🙂

            Jeszcze bardziej pozdrawiam
            Igor
            PS Jestem oburzająco skąpy i dość cierpliwy, więc mogę poczekać.

            • aż sprawdziłam gdzie jest netflix i podaję za netem: North and South America, the Caribbean, United Kingdom, Ireland, Sweden, Denmark, Norway, Finland.
              Skoro oburzający centuś jesteś, to masz rację nie płać tylko spokojnie poczekaj tym bardziej że serial nie jest rewelacyjny, ma swoje lepsze ale i słabsze odcinki. Kapitalnie za to gra Kevin oraz Robin Wright, grająca postać jego żony.
              Irlandczycy natomiast mi mówią, że woleli oryginalny serial „House of cards” czyli brytyjski produkcji BBC.
              A ja jeszcze bardziej bardzie pozdrawiam,
              Kasia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s