James Joyce w Zurychu.

Irlandzkie puby są na tyle popularne, że  są pierwszą rzeczą jaką turyści chcą zobaczyć i „zwiedzić”! 🙂 Co lepsze, będąc poza granicami Irlandii nie będziemy mieli większej trudności ze znalezieniem irlandzkiego pubu. Ale pub pubowi nie równy. Może będąc w Zurychu komuś zamarzy się wizyta w prawdziwym, tradycyjnym irlandzkim barze? Może takim w którym bywał sam James Joyce? Dla bogatych Szwajcarów jak widać wszystko jest możliwe. Kupili oni bowiem pewien irlandzki pub, „spakowali” jego całkowitą zawartość, przetransportowali do Zurychu a tam ponownie go „złożyli”.

Na ulicy Dame, tam gdzie teraz stoi Bank Centralny (i tam gdzie swego czasu odbywał się Occupy Dame Street) kiedyś był hotel Jury’s a w nim Antique Bar w którym właśnie bywał sam James Joyce i który to bar wymienił w swojej powieści Ulisses.

712576_2ec8607c DoCoMoMo_Best_Presentation_PRACTICE

Ponieważ hotel musiał ustąpić miejsca bankowi, część wyposażenia postanowiono wystawić na aukcji w marcu 1973 roku. Sprzęty z baru miały też iść pod młotek. Do tej aukcji w sumie nie doszło gdyż grupa biznesmenów z Zurychu postanowiła kupić cały bar wraz z zawartością. Pięć lat później pub odrodził się na nowo na ulicy Pelikanstrasse w Zurychu. Nadano mu nową nazwę – James Joyce Pub. 

topbild_jamesjoyce Brille_Retro_Uhr_Homepage_01

Czemu takie zainteresowanie Szwajcarów Jamesem Joycem? Pisarz spędził w Zurychu w sumie około 6 lat i jest tam nawet pochowany na małym cmentarzu nieopodal Zurych Zoo.

Więcej o powiązaniach Jamesa Joyce z Zurychem tutaj.

Moze Cie tez zainteresowac
Nendrum w Irlandii Północnej Pałac Downhill Cork w deszczu…

15 uwag do wpisu “James Joyce w Zurychu.

  1. Hmmm… może ja jestem dziwny, ale dla mnie „prawdziwy” irlandzki pub to taki z zadupia w Killerney czy Galway, gdzieś w okolicach Sligo czy Derry, a nie wykwintna knajpa, w której już czekają kieliszki na drogie wino 🙂

  2. Ależ ciekawostka! Muszę sobie zapisać to Pelikanstrasse. Zapiski przydadzą się, gdy wygram małe co nieco w totka. Joyce to miał dobrze, wypił piwo i spokojnie sobie zajarał… Ech, jakie kiedyś wszystko było proste 😉

    • wordpress nie ma takiego pierdolnika jak inne blogi. Ten co ja mam jest robiony „ręcznie” i dość czasochłonnych aby go każdym razem wstawiać. Dlatego też nie zawsze go mam bo nie zawsze chce mi się przygotować na czas. Jak chcesz to mogę Ci pomóc ale dość czasochłonne to jest (i to każdorazowo) więc ostrzegam. 🙂

  3. Bardzo ciekawe pomysły mają ci Szwajcarzy… Może w Polsce też by się coś takiego przyjęło? W końcu Irish puby wykwitają w niektórych miejscach jak grzyby po deszczu 🙂 Tylko zainteresowania chyba trochę inne niż w wykwitnym Zurichu – więcej piwa, a mniej wina, coby po irlandzku było!

    • to prawda, irlandzkich pubów trochę już jest w Polsce. Ale to wciąż nie to co na Kanarach (Boże chroń Hiszpanów przed dalszym najazdem Irlandczyków)
      🙂

  4. Ja uwielbiam Jamesa Joyce’a, szczególnie powieść „Portret artysty z czasów młodości”. Uważam go za najbardziej odkrywczego pisarza XX wieku. I inspirującego do dziś!
    Z wielką ciekawością czekam na następne wpisy o nim i o miejscach, w których bywał.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s