Brownshill Dolmen

Brownshill Dolmen jest łatwo dostępny. Jest przy głównej drodze na obrzeżach Carlow, prowadzi do niego kierunkowskaz a nawet jest specjalny parking dla odwiedzających. Dolmen jest na środku pola uprawnego ale dojść można do niego swobodnie, specjalną ścieżką wzdłuż pola, która potem wbiega w jego środek aż pod sam dolmen. 

Gdy zaparkowałam aby podejść do dolmena oprócz mojego samochodu był tam tylko jeszcze jeden, który należał do pani mieszkającej w okolicy i wracającej ze spaceru z psem. Ponieważ widziałam że ścieżka prowadzi wzdłuż drzew i krzewów oraz zakręca, nie byłam zbyt pewna czy mogę się w nią bezpiecznie zapuścić. Spytałam o to panią,  która rozbawiona powiedziała że jak najbardziej mogę się czuć bezpiecznie i podejść do dolmena.  Po chwili wiedziałam czemu moje pytanie ją rozbawiło. Tłumy ciągnęły za mną ta samą ścieżką, wliczając w to rodziny z małymi dziećmi.

Brownshill Dolmen został prawdopodobnie wzniesiony pomiędzy 4000 a 3000 rokiem przed nasza erą, nigdy jednak nie był dobrze zbadany. Uważa się, że służył jakimś religijnym rytuałom, może nawet składano tam ofiary z ludzi. Górna część dolmenu – jego dach, waży ponad 100 ton i jest najcięższym tego typu w Europie.

Stałam sobie przy tym wielkim dolmenie. Świeciło słońce, słychać było rożne owady polne a zboże pachniało. Stałam i myślałam sobie ile tu rożnych wydarzeń miało miejsce przez te wszystkie wieki. Czego świadkiem był Brownshill Dolmen? Padał deszcz, wiał wiatr lub też słońce przypiekało jak teraz a dolmen stoi jak stał od tych prawie 6000 tysięcy lat. To jedna z tych chwil gdy czujemy się tacy mali i nieważni we wszechświecie. Długo jednak ta chwila nie trwała, z zadumy wyrwały mnie głosy innych “odkrywców” dolmena którzy gromadnie ciągnęli ścieżką wśród zboża.  P1110670 P1110656 P1110658 P1110660 P1110662 P1110665 P1110666

23 thoughts on “Brownshill Dolmen

  1. …Kasiu,a kamyczek swój zostawiłaś?;-) Trzeba tak zrobić, mówi Pendragon, ale nie pamietam…po co;-)
    W naszych górach skały podpiera się kijaszkami…aby sie nie przewróciły, te niepodparte a tyle stojo;-)))

  2. Nic, tylko nasuwa się ” amazing! ” 🙂
    Świetne Kasiu to, że tyle ciekawych miejsc zwiedzasz i dzielisz się tym z nami!
    Moi mają raczej dwie stałe trasy: Cork , gdzie głównie jeżdżą na jakieś rockowe koncerty i zachodnie wybrzeże, dokąd mają krok i gdzie namiętnie łowią makrele! ( nie wiem po co im tyle tych ryb, hehe! ) 😉 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *