Jak tanio podróżować po Irlandii?

W prywatnych wiadomościach pytacie mnie o to, jak zwiedzać Irlandię nie rujnując przy tym kieszeni. Mieszkańcy Irlandii, a w szczególności Dublińczycy lubią podróżować poza granicami kraju, gdyż większość państw uznają za tańsze od swojego.  Irlandia może wydać się droga, gdy mieszkacie w Polsce i po przyjeździe na Wyspę, przeliczacie wszystko na złotówki. Chcąc zwiedzać Irlandię, musicie się liczyć z dużymi kosztami, ale podam Wam kilka pomysłów, które mogą pomóc w wydaniu mniejszej fortuny, niż się spodziewacie.

Przyjedź w odpowiednim czasie

Irlandia to przede wszystkim natura więc zwiedzanie wiązać się będzie z przebywaniem na zewnątrz całymi dniami. Nie oszukujmy się, prawdopodobieństwo tego, że będzie padać w maju jest takie samo jak tego, że będzie padać w lipcu. Przyjedź więc do Irlandii poza turystycznie popularnym okresem najazdów. Lipiec i sierpień to miesiące, gdy Irlandię odwiedzają licznie nie tylko Amerykanie i Azjaci, ale też młodzi Włosi i Hiszpanie przyjeżdżający do szkół językowych. Dzień św. Patryka, czyli 17 marca też przeżywa oblężenie. Dużo osób nie przyjeżdża tylko na ten dzień, ale łączy to od razu z dłuższym pobytem w Irlandii, unikaj więc tygodnia przed i po dniu św. Patryka.

Sprawdź, kiedy przypadają dni dodatkowo wolne w Irlandii (są to zazwyczaj poniedziałki) i unikaj tych terminów. Irlandczycy lubią wtedy dodatkowo wziąć piątek wolny i wyjechać na taki przedłużony weekend. Sprawdź również, kiedy są przerwy w zajęciach szkolnych i tych terminów również unikaj.

Połowa kwietnia, maja lub czerwca może być świetnym momentem na przyjazd do Irlandii, tak samo, jak cały wrzesień lub nawet jego druga część.

Rezerwuj nocleg bezpośrednio przez telefon lub sprawdzaj okazje

Dla spokoju ducha, dużo osób preferuje rezerwować nocleg odpowiednio wcześnie. Zgadza się, że wtedy bywa taniej. Ja w Irlandii rezerwuję nocleg przed wyjazdem tylko wtedy gdy wiem, że znalazłam niesamowitą okazję cenową, jak na przykład nocleg ze śniadaniem dla dwóch osób, w pięciogwiazdkowym hotelu za sto euro. Zazwyczaj jednak nocleg rezerwuję bezpośrednio i gdy już jestem gotowa zakończyć dzień podróżowania i zwiedzania. Wertuję wtedy na telefonie aplikację booking com oraz trip advisor w poszukiwaniu pobliskich hoteli, a jeśli znajduję się poza większą miejscowością, to również B&B (bed and breakfast – coś w stylu domowego wynajmu pokoi). Czytam recenzje, oglądam zdjęcia, a następnie dzwonię do miejsca, które przypadłoby mi najbardziej do gustu. Sprawdzam, czy mają wolny pokój oraz jaką cenę mogą zaproponować. Niemal zawsze jest to cena niższa od tej podanej na stronie internetowej. Niższą cenę zawdzięcza się w tym wypadku dwóm czynnikom. Po pierwsze, jeśli rezerwujemy bezpośrednio, hotel czy B&B nie musi płacić prowizji stronom pośredniczącym w rezerwacji. Po drugie, prawdopodobieństwo wynajmu wolnego pokoju wieczorem spada z każdą godziną. Dlatego Waszym wieczornym telefonem spadacie im czasem z nieba.

Ogólnie w Irlandii dostaniecie lepszą cenę, dzwoniąc niż rezerwując przez internet, nawet bezpośrednio na stronie hotelu. Nie do końca rozumiem na czym to polega, ale zrzucam to na garb irlandzkiego zamiłowania do pogaduszek – jak ktoś zadzwoni i pogada, to od razu jakby był znajomym i trzeba mu zaproponować atrakcyjniejszą cenę. Czasem rezerwuje sobie prywatnie hotel, w którym byłam wcześniej służbowo. Dzwonię wtedy, mówiąc gdzie pracuję i że ostatnio zatrzymałam się u nich służbowo, a teraz chcę prywatnie i czy mają mi coś do zaproponowania. Jeśli nawet nie zaproponują niższej ceny, to podwyższą standard pokoju. Gdy dzwonię do hotelu, w którym nigdy nie byłam, czytam o nim wcześniej i mówię, że przyjaciółka polecała ze względu na hotelowy świetny park/widok z okna/ciszę itp. (niepotrzebne skreślić). Dodaję, że z jej polecenia chciałabym przyjechać po raz pierwszy do tego hotelu i pytam o bieżącą specjalną ofertę. Cena znów zazwyczaj spada. Oczywiście, czasem wszystkie triki mogą zawieść. Myślę jednak, że próbować zawsze warto… i sprawdzić inny hotel 🙂 

Wynajmij mieszkanie przez Air BnB

Jestem fanką Air BnB przy okazji wyjazdów do miast europejskich, w szczególności gdy wybieram się na więcej niż 2 noclegi. Wybieram wtedy mieszkanie w samym sercu miasta, tak że mogę co wieczór iść sobie do innej uroczej knajpki i nie martwić się tym ile wina wypiję do kolacji i czy będę się zastanawiać jak trafić z powrotem na nocleg. Wynajmij Air BnB  jeśli przyjeżdżasz w towarzystwie, bo tak będzie ekonomiczniej. Jeśli zamierzasz dużo jeździć po Irlandii, zaplanuj podróż tak, abyś mógł wynająć AirBnB w miejscu, które będzie twym wypadowym w podróżach. Czyli tak jak na zdjęciu poniżej widzisz, możesz zaplanować kilka noclegów w mieście Galway. Poznasz miasto, a potem może być ono Twoim miejscem wypadowym do Connemary, do miejscowości z której popłyniesz promem na największą wyspę Aran, Insihmore oraz do Klifów Moherowych (i już przy okazji zaplanowałam Ci cztery dni).

Nocleg z dala od miasta jeśli masz samochód

Jeśli wolisz jednak B&B niż AirBnB, wybieraj takie poza centrum miasta lub nawet poza nim. Z pewnością będzie taniej oraz bardziej swojsko – to szczególnie polecane osobom, które chcą móc porozmawiać z tubylcami. Właściciele B&B położonych dalej, dokładają większych starań, aby klient był zadowolony. Znajdą czas na rozmowę z Wami oraz podejmą Was pysznym śniadaniem. Z pewnością możecie liczyć na dodatkowe miłe gesty, w postaci ciepłej herbaty i ciasteczek podanych Wam wieczorem z okazji Waszego przybycia.

Jedz mądrze

Jeśli zatrzymasz się w hotelu lub B&B dostaniesz wielkie irlandzkie śniadanie, które może być szokujące dla polskiego żołądka. Śniadanie jest obfite i może składać się z kilku dań. Są różne szkoły kolejności jedzenia, ale zazwyczaj w hotelu Irlandczyk zaczyna śniadanie od miseczki sałatki owocowej lub owsianki bądź płatków śniadaniowych. Następnie czas na full fry lub full Irish, czyli smażony bekon, kiełbaski, placuszek ziemniaczany, jajko, plasterki kaszanki, smażony pomidor. Na koniec malutki croissant lub inny wypiek. Zjedzcie tyle ile dacie rady – takie śniadanie będzie Was trzymać przez wiele godzin zwiedzania, marszu w górach itp. 

Jeśli zatrzymacie się w Air BnB, śniadanie możecie sobie przygotować sami, a do tego zrobić kanapki na drogę. 

Lunch zjedzcie mały, najlepiej w jakieś kawiarni lub pubie. Ja zazwyczaj zamawiam jakąś zupę, które tutaj są pożywnymi, gęstymi kremami. Niestety, często podawane są w małej miseczce, więc do zupy warto zamówić ciepłą tostowaną kanapkę lub panini. Miło zagrzeje Was taki lunch a po wielkim śniadaniu, z pewnością wystarczy.

Kolację jedzcie wcześnie. Oczywiście kolacja to tutaj obiad jedzony wieczorem. Pamiętaj, że lokalne restauracje mają zazwyczaj niższe ceny wczesnym wieczorem. Jeśli znajdziecie się przy stoliku i zamówicie przed odpowiednią godziną (zazwyczaj przed 19.00 lub 18.30) skorzystacie z tzw. early bird menu. Możecie dostać kartę z set menu, z której wybieracie po jednym daniu z kilku przystawek, dań głównych i deserów. Cenę za zestaw jest stała – niezależnie od dań jakie wybierzecie, a jedynie uzależniona ilością dań. Na przykład za dwa dania 23 euro a za trzy 28 euro za osobę. My zazwyczaj zamawiamy jedną przystawkę na spółkę, każdy swoje główne danie, a następnie jeden deser na spółkę – więcej naprawdę nie dacie radę zjeść. Oczywiście nie musicie korzystać z set menu, ale wybrać tylko danie główne z ogólnego menu. Niemal w całej Irlandii pije się wodę z kranu i o dzbanek takiej poproście w restauracji – tap water. Za tą wodę nie zapłacicie, za butelkową natomiast tak. Jeśli zamawiacie butelkę wina do kolacji, spytajcie najpierw obsługę o ich sztandarowe wino – house wine (nie oznacza to, że jest to wino swojskie). Jest to wino najczęściej używane w danej restauracji i dlatego najtańsze. Większość restauracji wybiera naprawdę dobre wina na swoje sztandarowe. 

Pytajcie tubylców o miejsca, które polecają. Jeśli zatrzymacie się w hotelu, pamiętajcie że jedzenie w hotelowej restauracji będzie najdroższe, taniej będzie w hotelowym barze a równie smaczne. Najtaniej jednak i bardziej z finezją zazwyczaj będzie poza hotelem. Ja w hotelowej restauracji jadam tylko wtedy, gdy jestem sama lub gdy jestem w większej grupie, ale jesteśmy zmęczeni i nie mamy ochoty na dłuższe wyjście. Jeśli zatrzymujecie się w B&B, pewnie będziecie mieć w pokoju mini katalog z lokalnymi atrakcjami, w tym z restauracjami. Jednak mimo tego, zapytajcie właścicieli B&B, gdzie oni sami chodzą na kolację. Zazwyczaj powiedzą Wam o restauracji, której nie ma w katalogu, ale która jest pełna lokalnych mieszkańców, serwująca pyszne jedzenie za bardzo niską cenę. Ostatnio skorzystałam z takiej porady w miejscowości Buncrana w hrabstwie Donegal i, mimo że czekaliśmy na wolny stolik prawie 1,5 godziny, sącząc wino, było naprawdę warto. Co więcej, gdy dostaliśmy rachunek, sprawdzałam, czy na pewno podliczyli dwie osoby i alkohol pity przed i w trakcie kolacji, gdyż rachunek dla nas przyzwyczajonych do dublińskich cen, wydawał się zbyt niski. 

Bilety na pociąg kupuj przez internet

Jeśli nie zamierzasz wynajmować samochodu i zdać się na lokalne środki transportu, zaplanuj jakie bilety i na co potrzebujesz. Jeśli będziesz się dużo poruszać po Dublinie, używając autobusów miejskich, pociągów i tramwajów, kup tzw. Leap Card która jest wielorazowego użytku. Ten rodzaj biletu mają też Limerick, Cork, Galway i Waterford. 

Jeśli będziesz jeździć po Irlandii, autobusy są tańsze niż pociągi. Podróż pociągiem jest bardziej komfortowa, ale sieć kolejowa nie jest tak rozbudowana, jak autobusowa. Jeśli zdecydujecie się na pociąg, kupcie bilet z wyprzedzeniem przez internet, wyjdzie Was to o wiele taniej. Pamiętajcie, że bilet kupujecie na konkretną godzinę i datę.

Unikaj pubów dla turystów

Wszystkie miejsca, które reklamują się natarczywie tym, że grają tradycyjną irlandzką muzykę, policzą Was podwójnie lub nawet potrójnie za kufel piwa, a muzyka będzie zagrana typowo pod turystów przez muzyków rzemieślników. Miło, dźwięcznie i sympatycznie, ale bez spontaniczności i polotu, wszystko według grafiku. Poszukajcie pubu z muzyką irlandzką, który się tym nachalnie nie afiszuje, a który jest wypełniony tubylcami. Posłuchacie tam naprawdę pięknej muzyki, będziecie świadkami, jak klienci dołączają się do śpiewu lub grania, wyciągając z zakamarków swoich ubrań instrumenty muzyczne tak niespodziewanie, jak króliki wyciąga magik z kapelusza. W takim miejscu za piwo zapłacicie tylko tyle ile się naprawdę należy. Ja ostatnio taką świetną sesję doświadczyłam w małym pubie w miejscowości Kinvara w hrabstwie Galway, siedzieliśmy ściśnięci przy stoliku przez dwie pary starszych państwa, którzy się świetnie bawili a my z nimi.

Kup wejściówki turystyczne  – ale najpierw podlicz

Jeśli zamierzasz być w Dublinie i wejść do różnych turystycznych miejsc typu Croke Park, Malahide Castle itp. może opłaca Ci się kupić tzw. Dublin Pass, wejściówkę do 25 atrakcji Dublina a do tego możliwość skorzystania z turystycznego autobusu Hop on Hop Off. Jeśli zamierzacie zwiedzać zamki i dworki położone poza Dublinem, może warto kupić tzw. Heritage Card. Jednak zanim kupicie którąkolwiek z tych kart, zastanówcie się, co chcecie zobaczyć, jakie są tego koszta i czy opłaca Wam się kupno tych wejściówek. Inaczej ryzykujecie, że staniecie się ich niewolnikami starającymi się upchać w planach wszelkie atrakcje, tylko dlatego, że macie do nich wejściówkę. 

Korzystajcie z darmowych muzeów i parków

Wstęp do muzeów, dworków i ogrodów prywatnych jest zazwyczaj płatny. Miejsca, które należą do państwa, są pod opieką OPW (Office of Public Works) i o ile wejście do budynków czasem bywa płatne, ogrody zazwyczaj są darmowe. Może nie chcecie wejść do wnętrza każdego zamku lub dworku? Może czasem wystarczy piękny spacer w jego ogrodach?

Za wstęp do Dublin Castle zapłacicie, jak również za wizytę w poddublińkim Castletown House, ale za spacer po otaczającym go parku już nie.

Możecie zwiedzać ogrody i posiadłość Farmleigh (kiedyś należacą do rodziny Guinness) za darmo, a po wnętrzu dodatkowo oprowadzi Was przewodnik – to wszystko bezpłatnie. Podobnie z Áras an Uachtaráin – pałacem prezydenckim. Możecie go zwiedzać za darmo z przewodnikiem w soboty.  W samym Dublinie jest sporo darmowych muzeów – więcej poczytacie o nich w jednym z moich poprzednich wpisów tutaj

Planując przylot i zwiedzanie, pamiętajcie że w każdą pierwszą środę miesiąca, możecie wejść do wielu miejsc zarządzanych przez OPW za darmo. (poza czerwcem, lipcem i sierpniem – dokładna lista tutaj). 

Miej swojego gpsa

Jeśli zamierzasz jeździć samochodem, przed wyjazdem sprawdź, jaki masz limit internetowy w swojej taryfie komórkowej, zanim spokojnie zaczniesz korzystać z telefonicznego gpsa. Pamiętaj też, że  możesz sobie trasy ściągnąć zawczasu, aby móc potem z nich korzystać nie podłączając się do internetu. Ewentualnie weź skrzyneczkę gps, gdyż wynajmując samochód, za gpsa dopłacisz więcej.

Wybierz kierowcę

W Irlandii wynajmując samochód, płacisz imiennie ubezpieczenie za osobę nim kierującą – nie wystarczy zapłacić tylko za samochód. Jeśli tylko jedno z Was jest opłacone jako kierowca, drugie nie może prowadzić samochodu. Zastanówcie się jednak, czy jeden kierowca to dobra opcja – może przyda się zmiennik za kierownicą, w końcu dla osób niewprawionych, jazda lewą stroną może być męcząca.

Koniec języka za przewodnika

Ostatnia, ale tak naprawdę najważniejsza porada: PYTAJ! Irlandczycy są otwartym i przyjaznym narodem, a do tego rozgadanym. Podpowiedzą Ci gdzie tanio i dobrze zjeść, które miejsca warto zobaczyć, gdzie jest piękna ukryta plaża, lub o której godzinie jest najbardziej magiczny zachód słońca. Jeśli nawet masz plan dokładnie dopracowany na dany dzień, ale spotkasz tubylca, poradź się go – powiedz mu o swoim planie, a on go oceni i doda cenne wskazówki.

Fascynujących podróży po Irlandii i do zobaczenia gdzieś w drodze!

PS. A jakie są Twoje rady na tanie zwiedzanie?

25 uwag do wpisu “Jak tanio podróżować po Irlandii?

  1. super post! MY podobnie podróżujemy- stawiamy na przygodę, zwiedzamy wszystko co jest po drodze, pytamy tubylców choć częściej to oni sami zaczepiają nas i mówią gdzie można pojechać i coś zwiedzić. Często trafiamy w miejsca do zwiedzania za darmo. Podróżujemy własnym autem i zabieramy trochę jedzenia na wszelki wypadek. Nauczyliśmy się też dzięki podpowiedzi Irlandczyka, że lepiej i taniej zjeść w restauracji niż w barze fast food. Uwielbiamy zwiedzać parki i ogrody. Kilka razy do biletu można było wybrać sobie roślinkę za darmo- ku mojej radości. Kochamy też wycieczki w góry i nad morze. Zwiedzamy bez względu jaka jest pogoda 🙂

  2. Masz racje podrozowanie po Irlandii nie jest drogie. Tylko trzeba wszystko przemyslec.My wakacje spedzamu tutaj ,bo mamy psa i nie wyobrazam sobie wakacji bez niego.Wynajmujemy B&B ,ktore akceptuja zwierzeta.Wczesniej dzwonimy rezerwujemy.Ceny sa przystepne ,za psa nigdy nam nie policzono.Zwiedzamy ,a raczej spacerujemy tam gdzie moga wchodzic psy ,a tych miejsc jest duzo .Puby wiekszosci sa przyjazne dla psow.Wakacje ,ktore planujemy sa albo w czerwcu ,lub we wrzesniu. Ceny sa nizsze i turystow mniej.Teraz tez jedziemmy do Co,Kerry,mamy wszystko zaplanowane,co zwiedzac i gdzie nocowac.

  3. A się rozpisałaś 🤗 dużo i ciekawie. Tak, cena za transport nawet mnie przeraża 😨 karty, ktore pokazałaś są 🖒 ale co jeśli chcesz się wypuścić poza Dublin. Cena za irienbusa jest tańsza niż irishrail. Z tego co pamiętam jest możliwość kupna powrotnego biletu (gdy wracasz po kilku dniach – tu radzę poszukać po ilu, bo zapomniałam 😜). Tanio wyjdzie również przejazd greenbusem http://www.dublincoach.ie na drugą stronę wyspy np. Limerick, Ennis za 15€. Stąd rzut beretem na Moherowe Klify 😎. Jeśli się wcześniej przeglądnie stronę irishrial to można się załapać Dublin -Limerick/Ennis za 10€ i to jest chyba dostępne tylko on line (normalna cena jest chyba ok 30€do 40€ dostępne on line) inne trzeba kupić w kasie. Dla grupy osób czasem przemieszczanie się z miejsca na miejsce wyjdzie taniej taxi niż transportem publicznym. Więc dobrze jest sobie przekalkulować cenę. Np. 18km koszt 20€ a ta sama trasa 4 osoby pociąg ok40€ w jedną stronę. Jest jeszcze opcja dla turystów by zakupić railpass na 1 kraj np. Osoba pow.29 lat np. 3 dni przejazd w ciągu 1 miesiąca koszt 159€. (8 dni – Koszt 296€). trzeba wykupić odpowiednio wcześniej i zaznaczyć trasę. Jeśli chodzi o atrakcję to polecam grupon tylko dobrze jest mieć znajomych w Irlandii by wykupili hotel czy atrakcję. Sama dostaję powiadomienia i czasami mają naprawdę świetne oferty nie tylko hoteli, spa, obiadów ale również wejściówki na różne atrakcje czy wycieczki. Ja mi coś jeszcze się przypomni to dopiszę. 🤗

  4. Gdziekolwiek jestem, zawsze odwiedzam tylko knajpy i restauracje gdzie jedzą miejscowi. wtedy jestem pewna, że dostanę to, co jedzą w regionie, a nie „poprawione” do smaków turystów byle co. Wtedy też wiem, że nie przepłacam 🙂

  5. Super wpis. Dokładnie tak samo szukam hoteli. Ale airbnb mnie nie urzekło zwłaszcza jak musiałem wysyłać skany paszportu dla potwierdzenia rezerwacji. No i po anulowaniu noclegu nie oddają części przedpłaty.

  6. Jesli mam byc szczery, to rada by unikac Deutschland w tym roku : moga byc mega zamachy, chaos…
    Niemcy moga niestety dostac najbardziej w Europie.

    I w Dublinie moze byc tez False Flag w tym roku, jest pewien znak ktory na to wskazuje, to nie zadna przepowiednia…

    No mam nadzieje ze ani Tobie, ani pozostalym czytelnikom nic sie nie stanie.

    Johny P.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s