Trasa Greenway w Waterford

http://www.visitwaterfordgreenway.com/ Swego czasu przez hrabstwo Waterford przebiegała malowniczo położona trasa kolejowa. Obecnie 46-kilometrowa część trasy została zamieniona w trasę rowerowo – pieszą. Jej oficjalne otwarcie miało miejsce w marcu tego roku.

Mimo ilości kilometrów jest to trasa mało wymagająca, niemalże spacerowa, jeśli jedziecie rowerem. Powierzchnia pokryta jest asflatem, a wzniesienia są nieliczne. Minusem trasy jest brak ławek do odpoczynku w towarzystwie butelki wody lub kosza piknikowego, szczególnie jak się ma taki przyczepiany do bagażnika, tak jak ja i chciałoby się czasem z niego skorzystać, a nie tylko wozić od czasu do czasu. W połowie trasy jest kawiarnia, w której można zjeść coś ciepłego lub napić się dobrej kawy.

Nie jest to trasa dla osób szukających wyzwań rowerowych. W pobliżu każdej miejscowości trasa zapełnia się pieszymi, rodzinami z wózkami oraz małymi dziećmi uczącymi się jeździć na rowerach. W tych miejscach należy jechać wolno i ostrożnie. Na całej trasie, z powodu jej popularności, warto zachować zasady dwustronnego ruchu i jechać gęsiego, unikając zajmowania całej szerokości ścieżki.

Uważam, że warto przejechać tę ze względu na widoki, scenerię i historię. Polecam jechać w kierunku z Wateford do Dungarvan, a nie na odwrót – tak też polecono mi ze względu na dawkowanie widoków i oczekiwań i myślę, że to była świetna porada. Pierwsza część trasy z Waterford do Kilmacthomas jest dość monotonna, druga z Kilmacthomas do Dungarvan jest o wiele ciekawsza. Dlatego też, jeśli macie mniej czasu lub sił i planujecie wybrać się tylko na połowę trasy, zachęcam do wybrania właśnie tej drugiej części.

Szkoda również, że na trasie nie ma tabliczek informacyjnych dotyczących ciekawych miejsc do zobaczenia. Ja miałam ściągę w postaci aplikacji i zaglądałam na nią co jakiś czas, aby wiedzieć jaka następna ciekawa rzecz mnie czeka. Warto zobaczyć kilka zdjęć przed podróżą. Mnie szczególnie zafascynował przejazd wiaduktami. Mimo że widok z nich podpowiada, jak wysoko jesteśmy, piękna samej budowli, stojąc na niej, nie zobaczymy.

Dwa wiadukty, Kilmacthomas oraz Durrow, mają kamienne barierki więc przejeżdża się po nich łatwo. Wiadukt Ballyvoyle zamiast barierki ma płot siatkowy  więc osobom z lękiem wysokości, w trakcie przejazdu może nieco podnieść się poziom adrenaliny lub wielkość gęsiej skórki. Wiele osób zachwyca się przejazdem niemal 500 metorowym tunelem Ballyvoyle. Nie zaprzeczam, jest to ciekawy dodatek do trasy, mnie jednak bardziej zachwycił wąwóz prowadzący do tunelu (zobaczcie na jednym ze zdjęć poniżej). Mamy wrażenie, że znaleźliśmy się w jakimś zaczarowanym lesie, gdzie ciasno położone skały wąwozu pokrywają mchy i paprocie. Poczucie magii pogłębia się po tym, gdy wyjedziemy z tunelu i zobaczymy ściany wąwozu pokryte niezliczoną ilością wróżkowych drzwi oraz innych wróżkowych atrybutów. Widocznie to miejsce ma jakieś specjalne znaczenie dla tutejszych dzieci, które przynoszą swoje magiczne prace w to miejsce.

W planowaniu wyprawy pomoże Wam specjalnie przygotowana strona http://www.visitwaterfordgreenway.com/ Znajdziecie tam mapę z zaznaczonymi atrakcjami, ale też toaletami czy parkingami samochodowymi. Miłej przejażdżki!

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

6 uwag do wpisu “Trasa Greenway w Waterford

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s