Dublin on a budget – darmowe muzea w Dublinie

Dublin jak każda stolica ma do zaoferowania sporo ciekawych muzeów. Dziś chciałam Wam polecić kilka z tych, które są darmowe.

National Museum of Ireland – Natural History, Merrion Street, Dublin 2

Na dwóch poziomach muzeum znajdziemy spreparowane i wypchane zwierzęta i owady. Na parterze podziwiać można faunę Irlandii a na pietrze zwierzęta świata. Muzeum jest malutkie mimo, że chwali się dwumilionowymi zasobami gatunków, połowa z nich to jednak owady.

Czynne codziennie oprócz poniedziałku.

http://www.museum.ie/en/intro/natural-history.aspx

 

National-museum-of-ireland-natural-history-Thumb-

 

National Museum of Irleand – Archeology, Kildare St, Dublin 2

Miejsca tego nie mogą ominąć osoby zainteresowane dawną historią wyspy. Na parterze dostaniemy oczopląsu od celtyckiego złota oraz zaniemówimy na widok dobrze zachowanych ciał z epoki żelaza wydobytych z torfowisk. Do tego eksponaty po Wikingach a nawet kilka egipskich mumii. Czynne codziennie oprócz poniedziałków.

http://www.museum.ie/en/intro/archaeology-and-ethnography-museum.aspx

DSCN0592

 

National Museum of Ireland – Decorative Arts & History, Collins Barracks, Benburb Street, Dublin 7

Zobaczymy tu ceramikę, rożne style w ubiorze czy meble, ale również samochody bojowe, czołgi oraz historię Irlandii w pigułceOglądania w niezbyt pośpiesznym tempie wystarczy na pół dnia.Czynne codziennie oprócz poniedziałku. Więcej znajdziecie tutaj. http://www.museum.ie/en/intro/arts-and-history.aspx

 

20140216_143730 (800x450)

 

Science Gallery, Naughton Institute, Pearse Street, Trinity College, Dublin 2

To nie jest ani muzeum ani galeria sztuki ale właśnie Science Gallery, o której pisałam Wam już wiele razy. Przyznam się szczerze, że to moje ulubione miejsce z całej dzisiejszej listy. Miejsce należy do uczelni Trinity i powstało po to aby umożliwić spotkanie sztuki z nauką po to by się nawzajem inspirowały i wzbogacały. Wystawy ich zmieniają się zazwyczaj co kwartał, zawsze jest powód aby tu powracać. (albo chociaż po to by wpaść do ich kawiarenki).

Zazwyczaj otwarta każdego dnia. Ich strona: https://dublin.sciencegallery.com/

Science_Gallery_Dublin_on_Pearse_Street_at_Night

 

Irish Museum of Modern Art (IMMA), Royal Hospital Kilmainham, Military Road, Kilmainham, Dublin 8

To muzeum to tak naprawdę galeria ze zbiorami irlandzkiej sztuki współczesnej, w której oprócz ekspozycji stałej są tez zmieniające się cyklicznie wystawy czasowe. Warto odwiedzić również z powodu pięknego budynku w którym się znajduje – Kilminhiam Royal Hospital, oraz przyległych do niego ogrodów.

Czynne codziennie oprócz poniedziałków i świąt http://www.imma.ie/en/index.htm

SONY DSC

 

Aras an Uachtarain, Phoenix Park, Dublin 8

Siedziba prezydenta Irlandii znajduje się w parku Phoenix Park. O ile nie odbywają się tam jakieś uroczystości, siedzibę można zwiedzać w każdą sobotę. Po te bilety zgłaszamy się w Ashtown Visitor’s Centre, które mieści się w pobliżu. Zostanie nam przydzielona odpowiednia godzina i gdy będzie już nasz czas, zostaniemy zawiezieni mini busikiem na miejsce. Mimo, że pierwsza tura zwiedzania jest około 10 rano, chętni dostania wejściówek ustawiają się w kolejce dużo wcześniej, szczególnie w sezonie.

http://www.heritageireland.ie/en/Dublin/ArasanUachtarain/

Áras_an_Uachtaráin_2010

 

Farmleigh, Phoenix Park Dublin 15

Skoro już wybraliśmy się do Phoenix Parku, warto też odwiedzić Farmleigh mimo, że znajduje się niemalże na drugim końcu. Park i ogrody można odwiedzać codziennie, sam dom – dawna posiadłość Guinnessa, jedynie wtedy gdy nie goszczą w nim żadni zagraniczni dyplomaci. Przewodnik zazwyczaj czeka aż uzbiera się wystarczająca grupa chętnych do odwiedzenia i zaczyna oprowadzanie po domu. Nie omieszka pokazać nam tajemnych drzwi w bibliotece Guinnessa schowanych za atrapą półki z książkami. Po co były te drzwi spytacie? Odwiedźcie i przekonajcie się sami – i nie, nie służyły to żadnych zdrad małżeńskich! 

Czynne zazwyczaj codziennie, ale warto zanim się tam wybierzecie odwiedzić ich stronę. Jeśli goszczą tam politycy itp dom jest nieczynny o czym na bieżąco dowiecie się z ich strony.http://www.farmleigh.ie/

tour_pic5

 

 Chester Beatty Library, Dublin Castle, Dublin 2

Chester Beatty był nie tylko bogaczem ale tez bibliofilem z dobrym smakiem. Jego pokaźną kolekcje można podziwiać w bibliotece ocenionionej przez Lonely Planet za najlepsze muzeum w całej Europie. W zasobach biblioteki są dzieła literackie z Azji, Środkowego Wschodu  Północnej Afryki oraz z Europy. Najstarsze eksponaty pochodzą z 2700 roku przed naszą erą! Kiedyś prywatna biblioteka a dziś skarb narodowy i jako taki udostępniony do zwiedzania bez biletów wstępu.

Czynne codziennie oprócz poniedziałków http://www.cbl.ie/

western

 

Dublin My Valentine

Dublinbemyvalentine pod takim hashtagiem, Dublin City Council, promuje stolicę jako miejsce idealne na Walentynki. Przygotowało nawet ciekawą mapkę, z według nich miejscami romantycznymi lub romantyczną historią w tle. Dostępna jest tutaj. 

 Ja większość tych miejsc nie uznałabym za romantyczne, dlatego też specjalnie dla Was ułożyłam moją subiektywną listę romantycznych dublińskich miejsc. 

Howth:  Przystań  / Cliff Walk / Bailey Lighthouse 

Ta należąca do Dublina wioseczka rybacka wydaje się być wymarzonym miejscem na ciekawe randez vous. Oczaruje Was piękną przystanią jachtową, widowiskową trasą po klifach z takimi niespodziankami jak latarnia morska Bailey. Dodatkowo ma kilka ciekawych restauracyjek z, jak na miejscowość nadmorską przystało, rybami i owocami morza.

Howth Harbour East Pier (3)

The Great Bailey (4)

Trinity College

Uczelnia położona w samym sercu miasta, po przejściu przez jej bramę, przenosi nas w przeszłość, pozwalając nam szybko zapomnieć o zgiełku stolicy.

trinity_college_dublin_by_k_sneachta_b-d388mj6

 Ha’ppeny Bridge

W dzień mostek ten pełen jest żebrzących osób, w weekendowe noce przetaczają się przez niego tłumy imprezujące w unikanym raczej przez Dublińczyków, Temple Bar. Jednak to ten mostek wybrali sobie zakochani i z uporem maniaka przymocowują do niego kłódki, które mają symbolizować ich dozgonną miłość. Czy trwa ona dłużej niż czas jaki miastu zajmuje usunięcie tych kłódek to tego nie wiem, ale przyznacie sami, że widok mostu nastraja romantycznie.

5127b80952f9

Phoenix Park / Farmleigh / People’s Park

Park jest ogromy i ma wiele romantycznych miejsc. Nie zaliczyłabym do niech jednak okolic krzyża papieskiego, bo to że na jego pobliskim parkingu podobno dużo prezerwatyw codziennie jest sprzątanych, raczej romantyzm zabija. Romantyczna za to z pewnością jest posiadłość Farmleigh i należące do niej ogrody. Natomiast People’s Park ze swym stawkiem z łabędziami i pagórkowym ukształtowaniem, wydaje się idealnym miejscem na piknik z winem i oliwkami.

Farmleigh-House-Sunken-Garden

24353_9369942585298cc35dbda8

Grand Canal Dock

W ciągu dnia Grand Canal Dock robi wrażenie, zimnego, szklanego miejsca z piosenki Kazika Moi Koledzy. Nocą gdy wszystko jest ładnie podświetlone i plejada kolorów dodatkowo odbija się w wodzie, miejsce wydaje się zdecydowanie romantyczne.

8715852549_0324284c10_b

Killiney Hill

Wysyłałam już Was do Howth a to jest na północy Dublina, dla równowagi polecę też coś na południu. Piękne wybrzeże morskie można podziwiać ze szczytu Killiney. Och i ach jak romatycznie.

travel-blog-i-heart-dublin-killiney-hill

Malahide Castle

Zarówno otoczenie zamku jak i on sam zachęcają na romantyczny spacer po ścieżkach, których część jest ukryta i niezbyt uczęszczana. Można więc z powowdzeniem uniknąć innych spacerujących. Jeśli po spacerze zgłodniejemy, możemy podejść do zamku a w nim do Avoci – znanej i popularnej w Irlandii restauracyjno sklepowej sieci.

malahide

Bull Island / Dollymount Strand

Na wyspie zawsze piździ jak w kieleckiem i do tego sielski krajobraz psują dwa brzydkie kominy z Ringsend. Tak pomyśli przypadkowy turysta. To niemal dzikie miejsc (częściowo rezerwat przyrody), które w sumie znajduje się prawie że w środku miasta, Dublińczycy darzą sporym sentymentem. A kominom również oddali część swego serca i traktują jak trwałą część stolicy i jeden z jej znaków rozpoznawczych.

bcwmqlriuaagafq

St. Stephen’s Green

Czy można poczuć się romantycznie w pełnym piknikujących ludzi parku? Jak najbardziej, pod warunkiem, że jest to ten park.

Green_in_St._Stephens_Green_(1922116424)

 Droga z Malahide do Portmarnock

Co ja będę mówić, wystarczy popatrzeć…

from malahide to portmarnock

 

portmarnock ranek

 

A Wasze romantyczne miejsce nie tylko w Dublinie to które? Zostawiam Was z wierszem Patricka Kavanagh (w którym i miłość i Dublin). 

On Raglan Road on an autumn day I met her first and knew

That her dark hair would weave a snare that I might one day rue;
I saw the danger, yet I walked along the enchanted way,
And I said, let grief be a fallen leaf at the dawning of the day.

On Grafton Street in November we tripped lightly along the ledge
Of the deep ravine where can be seen the worth of passion’s pledge,
The Queen of Hearts still making tarts and I not making hay –
O I loved too much and by such and such is happiness thrown away.

I gave her gifts of the mind I gave her the secret sign that’s known
To the artists who have known the true gods of sound and stone
And word and tint. I did not stint for I gave her poems to say.
With her own name there and her own dark hair like clouds over fields of May

On a quiet street where old ghosts meet I see her walking now
Away from me so hurriedly my reason must allow
That I had wooed not as I should a creature made of clay –
When the angel woos the clay he’d lose his wings at the dawn of day.

Farmleigh, Phoenix Park

Wybrałam się dwa tygodnie temu na poszukiwanie wiosny. Wiem, że u tych z państwa, którzy mieszkacie w Polsce lato w pełni ale u nas nawet i wiosna coś bardzo powolna w tym roku. Wiosnę najlepiej szukać w parku a skoro nie dawno była mowa o Phoenix Parku przy okazji wpisu o sarnach…tfu!!!…danielach to proponuję państwu małą przechadzkę po jednej z ciekawszych części parku nazwaną Farmleigh.

Posiadłość Farmleigh swego czasu była jedną z dublińskich rezydencji rodziny Guinness. Dziś należy do irlandzkiego rządu. W Farmleigh odbywają się różne imprezy, dość popularny jest też jarmark bożonarodzeniowy.  Posiadłość odkupiono od rodziny Guinness całkiem niedawno za około 30 milionów euro. Prawie drugie tyle wydano na jej odrestaurowanie łącznie z otaczającymi ogrodami. Powodem zakupu miało być przekształcenie Farmleigh na dom gościnny dla dygnitarzy przyjeżdżających z oficjalną wizytą do Irlandii. Podobno jednak niespełna sześć razy wystąpiła w tej roli. W tym roku ma jednak trochę więcej szczęścia. Jako siedziba rządu jest teraz wykorzystywany na potrzeby licznych spotkań związanych z objęciem przez Irlandię prezydentury Unii Europejskiej. Dlatego też dom Farmleigh jest zamknięty dla zwiedzających. Oczywiście pobliskie ogrody są czynne, a ja spacerując wokół posiadłości, wychodząc zza zakrętu natknęłam się na dużą grupę dyplomatów, którzy się chyba zgubili. Chwilę mierzyliśmy się wzrokiem po czym ktoś po nich przyszedł i wszyscy karnie ruszyli w drugą stronę. Nie widziałam żadnej bandy ochroniarzy wokół nich (to tak na marginesie).

Na szczęście stojący opodal stawu domek kafejka jest czynny. Dają tam takie mega wielkie porcje carrot cake, tylko za dużo słodkiej masy…

Farmleigh to nie tylko dom i ogrody to też konie i krowy pasące się na otaczających pastwiskach (wśród nich podobno cenna rasa krów Kerry (czy to te same co krowy dające masło Kerrygold?)

Więcej na temat Farmleigh dowiecie się państwo tutaj.

Poniżej dom Farmleigh

P1100245 P1100271 P1100313

tereny wokół domu

P1100255 P1100302 P1100257 P1100322 P1100303 P1100253 P1100248 P1100246

Walled Garden

P1100311 P1100293 P1100278 P1100274

oraz wisienka na torcie czyli….Sunken Garden

P1100345 P1100339 P1100337 P1100335 P1100347

Moze Cie tez zainteresowac
Irlandzkie puby Kronika znikającego świata czym się różnimy – teatr