Planowana ekshumacja masowego grobu dzieci

Pamiętacie jak cztery lata temu pisałam Wam o masowym grobie dzieci, odkrytym w miejscowości Tuam, w hrabstwie Galway? Od mniej więcej lat dwudziestych do sześćdziesiątych ubiegłego wieku, Zgromadzenie Sióstr Bon Secours prowadziło tam dom dla niezamężnych matek. Mieszkająca w okolicy historyczka Catherine Corless, która badała historię domu zakonnego, natknęła się na akta zgonu 796 dzieci. Najmłodsze były niemowlętami, najstarsze miały 9 lat. Dużo dzieci zmarło z powodu niedożywienia, czy też chorób zakaźnych. Pani Corless nie znalazła jednak żadnych danych dotyczących miejsca pochówku dzieci poza zakonem, przyjmuje się więc, że wszystkie zostały pochowane w pobliskim pasie ziemi, który zarazem stał się masowym grobem.  Jeśli chcecie więcej się dowiedzieć na ten temat, odsyłam Was do bardziej szczegółowego wpisu na ten temat Masowy Grób Dzieci oraz na jeszcze wcześniej powstałego mówiącego o instytucjach zakonnych, tak zwanych Pralniach Magdalenek. 

Znacząca ilość szczątków ludzkich została odkryta w podziemnych pomieszczeniach, które wykorzystywano do oczyszczania ścieków. W związku z tym odkryciem Ministerka Catherine Zappone, stojąca na czele Ministerstwa Dzieci i Spraw Młodzieży, zaproponowała, aby rząd wprowadził specjalny program multidyscyplinarny znany jako: “humanitarna akcja kryminalistyczna w celu ekshumacji”. Inicjatywa ta została poparta przez Gabinet.  Działania, które zostaną podjęte w ramach akcji to między innymi:

  • kryminalistyczne śledztwo i odzyskanie szczątków
  • przeprowadzenie systematycznych wykopów ziemskich w celu zlokalizowania potencjalnych miejsc pochówku
  • analiza sądowa wszystkich szczątków i w miarę możliwości ich identyfikacja
  • dokonanie godnego pochówku oraz upamiętnienia i zachowanie pierwotnego miejsca pochówku

Pani minister dodała, że rząd podjął decyzję po zaciągnięciu szczegółowego doradztwa technicznego w dotyczącego prac ekshumacyjnych, w oparcia o doświadczenia  innych krajów.  Jednym z najważniejszych celów w trakcie prac ma być zachowanie szacunku i współczucia dla dzieci, które zostały tam pochowane.

Szacuje się, że koszta mogą wynieść od 6 do 13 milionów euro. Zakon zaproponował, że ofiaruje 2,5 miliona na ten cel, jednak historyczka Catherine Corless uważa, że jest to za niska kwota i że, zakon powinien zaproponować przynajmniej pokrycie połowy kosztów, dodając, że czerpał on korzyści z prowadzenia domu Matki i Dziecka oraz ze sprzedaży dzieci. Zappone rozmawiała o planowanej ekshumacji z papieżem podczas jego sierpniowej wizyty w Irlandii. Oczekiwała, że Watykan zdecyduje się partycypować w kosztach związanych z pracami ekshumacyjnymi, niestety do dzisiaj Watykan milczy w tej sprawie.

Related image

Kobieta po irlandzku

Dzisiaj mam dla Was wpis językowy w ramach akcji Blogów Językowych i Kulturowych.

Tematem jest “kobieta w języku kraju, o którym piszemy”. Postanowiłam podejść do niego nieco przewrotnie i podzielić  się z Wami wyrażeniami, które usłyszycie w Irlandii dotyczącymi kobiet.

Ostrzegam, że tekst powinniście czytać jest z przymrużeniem oka, gdyż jest pełen stereotypów i szowinistycznych opisów oraz generalizacji.

Gotowi?

Skoro jesteśmy w Irlandii, to wypada zaznajomić się z irlandzkim słowem cailínNie usłyszycie go zbyt często, to prawda, ale wiedzcie, że oznacza dziewczynkę.  Gdy dziewczynka rośnie i staje się atrakcyjną młodą kobietą, możecie skomplementować jej aparycję, używając słowa ridektóre ma również podtekst erotyczny. Gdy natomiast chcecie opisać dziewczynę we wprost przeciwny sposób, powiecie o niej wagon. Gdy chcecie opisać dziewczynę jako osobę wulgarną, niemoralną lub niezbyt wyszukanym smaku, użyjcie któregoś z tych trzech słów – slapper / scrubber / scanger. Możecie też spotkać się ze słowem floozi – pani bardzo lekkich obyczajów. O najsłynniejszej dublińskiej floozi wspominałam kiedyś przy okazji wpisu na temat pomników zposiadających ciekawe przydomkami. Pomnik Anna Livia znajduje się obecnie w Croppies Memorial Park w Dublinie i przedstawia jedną z postaci z książki Jamesa Joyce’a Finneganów Tren. Anna Livia w książce między innymi uosabia rzekę. Kiedyś pomnik ten znajdował się na ulicy O’Connell, a Anna Livia siedziała sobie niemalże w wannie lub spienionym jacuzzi. Dlatego pewnie Dublińczycy wymyślili, żeby nazwać ją Floozie in Jacuzzi. (Puszczalska w Jacuzzi).

Bohaterce wpisu przybyło nieco lat i jest już starsza. Jeśli pani jest w związku, to powiemy o niej, że jest spoken for. Partner pani powie o niej missusczyli partnerka, bez wchodzenia w szczegóły czy to dziewczyna, żona czy narzeczona. Dodatkowo słowo missus używane jest w znaczeniu koleżaneczko – użyjecie je witając koleżankę, która do was telefonuje lub spotykając dawno niewiedzianą znajomą – hello missus, how’s life?!

Gdy kobieta spodziewa się dziecka, powiecie o niej, że jest preggie. Gdy ma dzieci i jest atrakcyjną i zadbaną mamą, określicie ją mianem yummy mummy. Jeśli zajmuje się dziećmi i nie pracuje zawodowo przez jakiś czas, co jest dość popularne w Irlandii, mówi się o niej stay at home mom. Nie ważcie się powiedzieć  housewife, bo dzisiejsza stay at home mom, zajmuje się przede wszystkim dzieckiem, a nie domem, prace związane z domem albo nie są jej priorytetem, albo zleca je komu innemu. Gdy dziecko podrośnie na tyle, że jest w szkole, stay at home mom, ma więcej czasu dla siebie w ciągu dnia i oprócz chodzenia na jogę czy picia skinny mocha frappuccino, umawia się z innymi mamami na lunch. Te panie nazywa się żartobliwie ladies who lunch  – czyli niepracujące zawodowo kobiety, które mają rodzinę i są dobrze sytuowane.  Mamę irlandzkie dziecko nazwie, tak jak i w innych anglojęzycznych krajach, czyli do wyboru do koloru i wymowy: Mum / Mom / Mam / Mammy chyba, że mowa o rodzinie z niskim wykształceniem, wtedy usłyszycie, że dziecko mówi o mamie Ma. Będzie już tak mówić przez całe życie, nawet wtedy gdy samo ma czterdzieści parę lat.

I gdy tak lata lecą, kobieta może się stać babcią, wtedy nazywana jest Granny lub Nana. Uwaga, w Irlandii zawsze jedna babcia jest Nana a druga Granny – chyba ułatwia to sprawę, zamiast tak jak w Polsce mówić babcia Dorota i babcia Ewa. Czasem może to być też w skrócie, na jedną mówimy Nan a na drugą Gran. Nie ma jednak reguły w tym, którą jak nazwiemy.

Gdy kobieta jest starsza i lubi poplotkować można ją zobaczyć na spotkaniu z koleżankami i nazwiemy je wtedy bardzo nieładnie, czyli hagsdokładnie tak jak przydomek dublińskiego pomnika znajdującego się w pobliżu rzeki Liffey oraz mostka Ha’penny Bridge – hags with the bags.

A o czym panie mogą plotkować? Pewnie o innych paniach i jeśli zapomną imienia pani, którą chcą obgadać, powiedzą o niej yer wan (your one), czyli coś mniej więcej no ta tamta, jak jej tam. Tak więc strzeżcie się hags, a już najbardziej strzeżcie się Banshee z irlandzkiej legendy.  Wędruje ona po okolicy i zawodzi, przepowiadając śmierć. Żeby nie kończyć tak pesymistycznie, dodam, że starsze panie mogą być też nazwane Mrs. DoyleTo po gosposi z kultowego serialu komediowego Father Ted. Gosposia ta karykaturalnie dba o to, aby nikt nie był głodny, a już z pewnością nie siedział bez kubka herbaty w ręku. Jeśli kogoś nazwiecie Mrs. Doyle to ma być to synonim gościnności.

Zaciekawił Was temat? Zobaczcie co inni blogerzy, napisali o kobietach. Jeśli chcesz do nas dołączyć, napisz na ten adres: blogi.jezykowe1@gmail.com

CHINY

Biały Mały Tajfun: Z czym się Chińczykom kojarzą kobiety? – https://baixiaotai.blogspot.com/2018/03/z-czym-sie-chinczykom-kojarza-kobiety.html

 

DANIA
Ukryty Kot: Kobieta w języku duńskim
http://ukrytykot.pl/2018/03/25/kobieta-w-jezyku-dunskim/

 

FINLANDIA

Suomika: Kobiece sprawy po fińsku (tylko dla kobiet!)

https://suomika.pl/kobiece-sprawy-po-finsku/

 

FRANCJA

Demain,viens avec tes parents!: Stąd do wieczności

https://viensavecparents.blogspot.com/2018/03/stad-do-wiecznosci.html

 

Madou en France: 8 niezwykłych kobiet, które odmieniły Francję

http://www.madou.pl/2018/03/niezwykle-francuskie-kobiety.html

GRECJA

Powiedz to po grecku: O określeniach kobiety w języku greckim https://www.powiedztopogrecku.pl/o-okresleniach-kobiety-w-jezyku-greckim/

GRUZJA

Gruzja okiem nieobiektywnym: Kobiety w języku gruzińskim

https://innagruzja.blogspot.com/2018/03/kobiety-w-jezyku-gruzinskim.html

 

HISZPANIA

Hiszpański dla Polaków: Kobieto, to musisz wiedzieć o hiszpańskim! https://www.hiszpanskidlapolakow.com/o-hiszpanskim/kobieta-i-hiszpanski

 

IRLANDIA

W Krainie Deszczowców: Kobieta po irlandzku

https://zyciewirlandii.com/2018/03/25/kobieta-po-irlandzku/

 

JAPONIA

japonia-info.pl: „Kobiecy” pierwiastek w jōyō-kanji

http://japonia-info.pl/kobiecy-pierwiastek-w-joyo-kanji/

 

KIRGISTAN

Kirgiski.pl: Kobieta w języku kirgiskim  

http://kirgiski.pl/2018/03/kobieta-w-jezyku-kirgiskim/

 

NIEMCY

Niemiecki w Domu: Kobieta w Niemczech

http://niemieckiwdomu.pl/kobieta-w-niemczech/

 

ROSJA

Dagatlumaczy – blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim: “Kobieta” w języku rosyjskim

http://www.dagatlumaczy.pl/kobieta-w-jezyku-rosyjskim/

 

SZWECJA

Szwecjoblog:  Kobieta w języku szwedzkim – 5 ciekawostek

http://szwecjoblog.blogspot.com/2018/03/kobieta-w-jezyku-szwedzkim-5-ciekawostek.html

 

TURCJA

Turcja okiem nieobiektywnym: Czy Turczynki chcą nosić hidżab?

https://innaturcja.blogspot.com/2018/03/czy-turczynki-chca-nosic-hidzab.html

 

USA

Papuga z Ameryki: Jak ubierają się kobiety w USA?

http://www.papugazameryki.pl/2018/03/25/jak-ubiera-sie-amerykanka/

 

WIELKA BRYTANIA

Angielska Herbata: Angielskie idiomy z kobietą w tle

http://angielskaherbata.pl/2018/03/25/angielskie-idiomy-z-kobieta-w-tle/

 

English-Nook:  6 żon Henryka VIII

http://www.english-nook.pl/2018/03/6-zon-henryka-viii.html

 

Angielski dla każdego: Królowa, czyli najważniejsza kobieta w Wielkiej Brytanii
http://www.angielskiblog.pl/2018/03/krolowa-czyli-najwazniejsza-kobieta-w.html

 

WŁOCHY

Po Prostu Włoski: Kobieta w języku włoskim – idiomy i powiedzenia

https://poprostuwloski.pl/kobieta-w-jezyku-wloskim-idiomy-powiedzenia/

 

USA

Papuga z Ameryki: Jak ubierają się kobiety w USA?

http://www.papugazameryki.pl/2018/03/25/jak-ubiera-sie-amerykanka/

 

RÓŻNE JĘZYKI

Enesaj.pl: Kobieta w językach turkijskich  

http://enesaj.pl/2018/03/kobieta-jezykach-turkijskich/

 

10 wyższych gór Irlandii dobrych na wspinaczkę

Czas przygotować buty do chodzenia po górach, wyciągnąć mapy OPW i zacząć planować górskie wędrówki weekendowe. Tym razem może takie bardziej wymagające? Dacie się namówić?

10. Purple Mountain, hrabstwo Kerry, wysokość 832m

Purple Moutain jest częścią masywu, który zawiera inne szczyty jak Tomies oraz Shehy. Na zachód znajduje się Gap of Dunloe, a na południe i wschód  Jeziora Killarney.  Część góry należy do Killarney National Park. Nie trzeba więcej zachwalać – już wiadomo, że widoki będą oszałamiające.

Sześciogodzinna, trudna trasa opisana jest tutaj

 

9. Mangerton Mountain, hrabstwo Kerry, 839m

Mangerton Mountain jest częścią pasma gór Mangerton, w których jest sporo ciekawych miejsc na wędrówki górskie. Tu znajdziecie też dolinę w kształcie litery U, która jest przepiękna. Jest też kilka jeziorek porozrzucanych wokół jak Lough Garagarry, Lough Mannagh, Lough Erhogh i The Devil’s Punchbowl.

Jeśli ta góra Was interesuje,  sprawdźcie trudną, pięciogodzinna trasę tutaj.

8. Mullaghcleevaun, hrabstwo Wicklow, 849m

To drugi pod względem wysokości szczyt w Górach Wicklow.  Malownicze małe jeziorko, znajduje się przy wierzchołku (Lough Cleevaun). Najczęstsza trasa wspinaczkowa wiedzie poprzez Black Hill z parkingu samochodowego na obrzeżach miasteczka Lacken.

Więcej o trasach tutaj 

7. Slieve Donard, hrabstwo Down, 850m

Ta góra w Północnej Irlandii jest częścią wspaniałych Gór Mourne. Slieve Donard jest również najwyższym szczytem zarówno w Irlandii Północnej, jak i w prowincji Ulster. Na szczycie jest mała kamienna wieża łącząca się z  Mourne Wall – murem, który biegnie przez zachodnie i południowe wzniesienia. Na szczycie są również dwa prehistoryczne miejsca pochówku.

Ciekawy wybór tras tutaj

6. Baurtregaum, hrabstwo Kerry, 851m

Mniej znany, ale warty wejścia, szczyt Baurtregaum. Jest najwyższą górą w Górach Slieve Mish na półwyspie Dingle. Góra otoczona jest trzema dolinami Derrymore, Derryquay oraz Curraheen.

Trasy i opis tutaj

5. Galtymore, hrabstwa Limerick i Tipperary, 919m

Góra znajduje się na granicy hrabstw Limerick i Tipperary. Jest najwyższą górą w Górach Galty oraz najwyższą górą Irlandii nieznajdującą się na wybrzeżu. Jest co odkrywać w jej rejonach, trzy polodowcowe jeziora: Borheen Lough, Lough Dineen i Lough Curra oraz krajobraz okolicy potwierdzający czasy Epoki Lodowcowej.

Zobacz więcej tutaj

4. Lugnaquilla, hrabstwo Wicklow, 925m

Najwyższy szczyt w Górach Wicklow oraz najwyższy w Irlandii, położony poza Kerry. Trochę mozolny do zdobycia w trakcie złej pogody — szczyt robi się płaski i trudny w nawigacji. Trasa wymagająca, od 10 do 16 km, która może wymagać i 8 godzin wędrówki. Jednak widoki wszystko zrekompensują, a jeśli trafisz na dobrą pogodę, dojrzysz Snowdonię w Walii.

3. Mount Brandon, hrabstwo Kerry, 952m

Kolejna góra na półwyspie Dingle. Trasa do niej prowadząca jest częścią trasy pielgrzymkowej znanej jako Cosán na Naomh.

Dowiecie się więcej tutaj

2. Cnoc na Péiste, hrabstwo Kerry, 988m

Jeśli lubicie się wspinać po górach, to chyba już zdążyliście się zorientować, że w Irlandii w tej sprawie powinniście się kierować do Kerry.

1. Carrauntoohil, hrabstwo Kerry, 1,083m

Wszyscy wiedzą, jaki jest najwyższy szczyt Irlandii. Nie dajcie się jednak zwieźć wysokości i nie kpijcie z góry, twierdząc, że jest mniejsza niż np. taka Śnieżka, na którą wchodzą małe dzieci. Carrauntoohil jest trudną górą do zdobycia i niebezpieczną, którą powinno się unikać przy okazji złej pogody, a ta jak wiadomo jest w górach nieprzewidywalna. Dodatkowo polscy górołazy, zwróćcie uwagę, że góra nie ma drzew, co razem z bliskością Oceanu Atlantyckiego, ma wpływ na dość surowe warunki pogodowe.

Do zobaczenia na szlaku!

 

 

O spełnianiu marzeń i o tym gdzie można spotkać polski zespół grający irlandzką muzykę..

Dzisiaj mam dla Was kolejną niespodziankę. Energetyzującą i kolorową relację z wyprawy do Irlandii, nadesłaną przez czytelniczkę. Zapraszam:

Podróż do Irlandii zaczęłam planować w czerwcu 2017 i wtedy jeszcze nie wiedziałam, że te plany staną się rzeczywistością… O tej niesamowitej przygodzie mogłabym opowiadać bardzo długo, ale tutaj chciałabym podzielić się chyba najbardziej niesamowitą rzeczą, jaka przydarzyła mi się na Zielonej Wyspie.

To był piękny wrześniowy wtorek. Akurat na ten dzień razem z moim przyjacielem Marcelem mieliśmy w planach spacer po Howth. Trafiliśmy na dobrą pogodę – słońce tak przygrzewało, że mogliśmy chodzić w samych koszulkach. Marcel miał na sobie koszulkę zespołu Shannon, który oboje bardzo lubimy. To polski zespół grający muzykę celtycką, irlandzką oraz szkocką. Jeśli nie znacie, gorąco polecam. Ta koszulka od początku dnia przykłuwała uwagę innych. Na przykład małżeństwa z Hiszpanii, z którym wymieniliśmy się aparatami i tym sposobem zyskaliśmy jedno z nielicznych wspólnych zdjęć 😉 Sama wycieczka po Howth była wspaniałym przeżyciem. Poszliśmy fioletową trasą, wspierając się tym wpisem Kasi

Najlepiej wspominam nasz obiad na klifie, kilka kroków poza szlakiem. Jedliśmy sałatkę ziemniaczaną z Lidla, łyżkami pożyczonymi z hostelu 😉 Obiad iście po studencku, ale za to wybraliśmy sobie jedno z miejsc z pięknym widokiem.

Po powrocie do hostelu mieliśmy w zwyczaju zostawiać plecaki w pokoju, a potem kierować się w stronę Temple Bar. Naszym ulubionym pubem stał się Gogarty`s, w którym początkowo miałam zarezerwowany pokój. Dzięki temu, że poczytałam o nim wcześniej w internecie, wiedziałam co tam się dzieje.  Był to też pierwszy pub, do którego w ogóle weszliśmy będąc w Dublinie. Jak co wieczór usiedliśmy sobie przy stoliku, gdy w pewnym momencie podeszła do nas dziewczyna pytając Marcela: Are you from Poland? Marcel, trochę zaskoczony, odpowiedział twierdząco. Na co ona dodała: Skąd masz tę koszulkę? Jestem z zespołu Shannon! Co za spotkanie!
Rety! Do tej pory nie możemy w to z Marcelem uwierzyć. Nie udało nam się pójść na żaden ich koncert w Polsce (a przynajmniej na razie), a spotkaliśmy członków naszego ulubionego zespołu w pubie w samym Dublinie! Mieliśmy okazję chwilę z nimi porozmawiać, Marcel zaprosił ich w nasze strony. 🙂 Wokalistka Shannona nawet trochę pośpiewała z muzykami, którzy wtedy byli na scenie. 😀

Trudno mi powiedzieć, który dzień naszego pobytu w Irlandii był najlepszy, ale ten zdecydowanie był najbardziej zaskakujący. 🙂 Piękną nieirlandzką pogodę, zapierające dech w piersiach Howth i to wspaniałe zakończenie dnia na pewno jeszcze nie raz będziemy wspominać z radością w oczach. 🙂

autorką jest Adrianna Śnichór ze Szczecina

Gdy w Irlandii pada śnieg

W zeszłym tygodniu nad częścią Irlandii szalała niespotykanie zła i zimowa pogoda. Nie dość, że dotarł do nas wyż znad Antarktyki nazwany Bestią ze Wschodu, “Beast from the East”, to następnie uderzył w niego huragan nazwany “Storm Emma”.  Ogłoszono najwyższy stopień zagrożenia, czyli “red alert”, zamknięto szkoły, zawieszono transport publiczny oraz nieczynne było dublińskie lotnisko. Rząd irlandzki ostrzegał przed niesprzyjającą aurą i podał godziny, w jakich zaleca, aby pozostać w domach. Wielu z nas, za przyzwoleniem, a raczej zaleceniem pracodawcy, nie udawała się do pracy, a jedynie pracowała zdalnie z domu. Ekonomiczny koszt burzy śnieżnej dla kraju wstępnie szacuje się na €160 milinów.

Jak bardzo te warunki atmosferyczne były niespotykane, przeczytacie w moim poprzednim wpisie, teraz jedynie wspomnę, że podobna zima miała miejsce dość dawno temu bo w roku 1982.

Przed nadejściem złej pogody mieszkańcy zaczęli robić zapasy żywnościowe. Przede wszystkim kupowano mleko i chleb w olbrzymich ilościach, ale ogólnie wszelkie produkty znikały z półek i większość sklepów, zanim zostały zamknięte, wyglądały mniej więcej tak:

Jesteście ciekawi, jak wyglądała nieczynna z powodu zimy Irlandia? Zatem przeczytajcie poniższe streszczenie 🙂

Oś czasu trwania “Beast from the East” oraz “Storm Emma”

  • Po 10 minutach

Zaczynają spadać pierwsze płatki śniegu. Powietrze jest świeże. Wszyscy idą wcześniej do domu z pracy. Czas więc do pubu celebrować zimę.

  • Po godzinie

Śnieg jest najwspanialszą rzeczą na świecie. Ludzie się super bawią. Każdy jest w świetnym nastroju, a po internecie zaczynają krążyć pierwsze memy na temat chleba.

  • Po jednym dniu

Piszesz do szefa, że będziesz pracować z domu i dokończysz “ten raport”. Następnie idziesz na dwór i bierzesz udział w bitwie na śnieżki z sąsiadami. Wszystkie spotkania są odwołane. Lepsze memy na temat chleba krążą po internecie.

  • Po dwóch dniach

Wygląda na to, że kolejny dzień pracujesz zdalnie. Czas się więc zrelaksować. Robisz zakupy w lokalnym sklepie, by mieć zapasy oraz spędzasz kilka godzin na Netflixie. Zaczynają krążyć te same memy o chlebie.

  • Po trzech dniach

Coś, na czym ci naprawdę zależało, zostaje odwołane z powodu pogody. Nie wyszłaś z domu od 48 godzin i zaczynasz wyglądać jak Tom Hanks w filmie Castaway. Jedyne ćwiczenia, jakie wykonujesz to wędrówki do toalety.

  • Po czterech dniach

Twoje weekendowe plany są niewykonalne lub odwołane. Jakieś dziecko rzuca śnieżką w twoim kierunku i zgłaszasz je do swojego “neighbourhood watch”. Twoja starsza sąsiadka, która mogłaby być twoją mamą, taguje cię na fejsbuku pod memem na temat chleba, dodając “Widziałaś? Bardzo śmieszne.”
Ten śnieg mógłby już wypiermielać.

Poniżej Wasze zdjecia, które przesłaliście mi na fejsie. 

 

 

28468461_1509593689150806_6032855462764449695_n