Pubowe spotkania przy kominku w prowincji Leinster

Jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia skończyłam blogowy fejsbukowy cykl „najlepszy pub w hrabstwie na grudniowe spotkania przy kominku”.  Zabierałam Was do pubów w każdym hrabstwie w kolejności alfabetycznej. Następnie na blogu przedstawiałam je Wam ponownie, ale tym razem pogrupowane według prowincji, których w Irlandii jest cztery. Poprzednie trzy opublikowane wpisy traktowały o pubach w prownicjach Connacht , Ulster oraz Munster . Dziś czas na ostatnią prowincję, tym bardziej, że to ostatni dzień grudnia. Leinster to prowincja w któtrej sama mieszkam, a jej hrabstwa to: Carlow, Dublin, Kildare, Kilkenny, Laois, Longford, Louth, Meath, Offaly, Westmeath, Wexford oraz Wicklow. Jest więc to największa prowincja pod względem ilości hrabstw oraz liczby mieszkańców.

Podliczyliście i myślicie teraz, że przedstawiałam 12 pubów czyli tyle ile hrabstw? To mam dla Was pewną niespodziankę. 

 

Provinces of Ireland

Carlow

Najprzytulniejszym loklanym pubem na spotkania w okresie świąt ogłaszam Osborne’s Bar w miejscowości Rathanna. Położony u podnóza Mount Leinster, odnowiony Osborne’s Bar ma w sobie sporo czaru i wiktoriański wystrój. Dodatkowo oferuje różne słodkości dla dzieci tak jak w starodawnym sklepie z cukierkami. Przenieście się w czasie, tylko sprawdzcie uprzednio godziny otwarcia, gdyż nie jest czynny każdego dnia.

 

Dublin – hrabstwo

Jak tu wybrać jeden pub w najbardziej zaludnionym hrabstwie? Przyznajcie sami, że się nie da. Jest na to jednak sposób –  teraz przeczytajcie o najlepszym pubie w hrabstwie Dublin. 

Johnnie Foxs Pub (Official FB Page) to najwyżej położony pub w Irlandii, ale również jeden z najstarszych pubów. Kiedyś było to gospodarstwo rolne i do dziś wokół pubu stoją stare maszyny rolnicze, a część pomieszczeń pubu ma nazwy rodem z rolniczej zagrody, np. część jadalna nazywa się „pig house”. Pub położony jest w miejscowości Glencullen, oddalonej mniej więcej 20 minut jazdy od Dublina. Jeśli nie macie samochodu, możecie skorzystać z busiku, który jedzie z centrum Dublina i dowozi do pubu. Menu kulinarne to przede wszystkim ryby. Ponadto w pubie można posłuchać muzyki na żywo bądź też obejrzeć irlandzkie tańce – ale na to trzeba już wykupić bilet. Jedzenie jest wyśmienite, tak samo jak Guinness, ale to co tak naprawdę przyciąga do pubu to jego wystrój i atmosfera. Pub składa się z kilku różnych pomieszczeń/pokoi co sprawia że jest trochę jak w labiryncie. Miejsce szczyci się odwiedzinami wielkich osobistości, różnych prezydentów, premierów, ambasadorów itp, a na ścianach wiszą zdjęcia z ich odwiedzin (z tych bliższych nam geograficznie to m.in. Aleksander Kwaśniewskie, Jerzy Buzek czy Vaclav Havel). Pub chwali się również tym, że Daniel O’Connell (bojownik o wolność Irlandii – ten sam któremu poświęcona jest ulica i most oraz pomnik w Dublinie) był w nim swego czasu regularnym klientem. Nie dajcie się namawiać i spieszcie do pubu – tylko zarezerwujcie uprzednio stolik.

Dublin – centrum miasta

Ci z Was, którzy mieszkają w Dublinie, dobrze wiedzą, że jest tu setki świetnych pubów – pewnie nie ma nikogo na świecie, kto byłby w nich wszystkich. O tak wielu pubach z chęcią bym Wam napisała i Wam poleciła, ale ma być jeden. Wbrew pozorom, wybór tego jednego przyszedł mi łatwo – bo przypomniałam sobie, że w okolicach Bożego Narodzenia, bywam w nim często, wpada się tam na jedno piwo z ludźmi z pracy, albo na dłuższą nasiadówkę ze znajomymi czy przyjaciółmi.
Sąsiadami pubu są Molly Malone, Trinity College i Grafton Street. Wystrój wiktoriański, dobre jedzenie, kominek i małe zakątki, pokoiki, miejsca głośniejsze i cichsze – znajdziecie to co Wam najbardziej pasuje. Jeszcze nie domyśliliście się, o jakim pubie mówię? Oczywiście O’Neills przy Suffolk Street. Lubicie w okresie światecznym?

Dublin – miasto

Zapraszałam Was do pubu w hrabstwie, potem w centrum, a teraz w mieście, czyli najlepszy dubliński pub “świąteczny” poza centrum. Te osoby, które mnie znają lub często czytają, bez problemu domyślą się, który teraz pub polecę, gdyż co jakiś czas go wspominam. Nie ma innej możliwości, Panie i Panowie, jedyny w swoim rodzaju, założony w 1651 roku pub – The Hole In The Wall​. Ten pub ma chyba najwięcej dekoracji świątecznych z wszystkich pubów jakie kiedykolwiek widzieliście, ale wciąż potrafi się powstrzymać od kiczu. Udekorowanie go trwa około dwóch tygodni, dlatego zazwyczaj zaczynają w początkach listopada.
Pub zwał sie kiedyś Blackhorse Tavern, teraz znajduje się przy Blackhorse Avenue, a dziura w ścianie z jego nazywy dotyczy dosłwonie dziury w ścianie…. która tuż obok pubu prowadzi do Phoenix Park. Jakieś ponad 200 lat temu, stacjonujący w parku brytyjscy żołnierze, nie mogli wyjść na piwo…..ale mogli dostać je przez dziurę. Nie wiem czy to ta sama, ale anegdota przednia. Ponadto, Sean T. O’Kelly, który był prezydentem Irlandii w latach 50tych ubiegłego wieku, lubiał się tu wymknąć na spokojną szklaneczkę piwa (przypominam, że rezydencja irlandzkiego prezydenta, Áras an Uachtaráin, znajduje sie w Phoenix Park). W pubie jest sporo pamiątek po tym byłym prezydencie. Sąsiedztwo jak widzicie jest wyborne, a po sutym obiedzie lub kolacji w pubie, możecie wybrać się na spacer, wystarczy tylko przejść przez dziurę w ścianie.
Chcecie więcej ciekawostek związanych z pubem? The Hole in The Wall jest podobno najdłuższym pubem w Dublinie a może i nawet Irlandii. W budynku znajduje się też sklep z winem – możecie sobie wybrać swoje ulubione ze sklepu i poprosić o podanie do kolacji. Jest kominek, bywa muzyka na żywo a w okresie świątecznym można też spotkać Mikołaja. Wspaniałe miejsce, które zawsze będzie dla mnie kojarzyło się z grudniowym Dublinem, nawet gdy je odwiedzam latem. Krótko mówiąc, grudzień w stolicy Irlandii bez odwiedzin w tym pubie się nie liczy!

Kildare

 Słyszeliście o pubie E. Butterfields, który kiedyś nazywał się TheHarp Ballitore. Pub ten, co się rzadko zdarza, jest prowadzony przez trzecie pokolenie kobiet z tej samej rodziny. Pierwsza była Elizabeth Butterfield (i po niej pub ma nazwę), po niej jej córka Philomena, a następnie obecna właścicielka czyli wnuczka Lisa. Jeśli to Was nie zachęca wystarczająco do odwiedzenia tego pubu, to co powiecie na to, że Turtle Bunbury i James Fennell w swojej książce “The Irish Pub” pisali o nim między innymi tak:

“Dating to 1780, the pub is a straightforward one-room affair, flagstone floors, rustic white-washed walls and rough hewn farmyard doors and arches with the wood peeling off. The bar is a solid piece of timber set upon a wall of old planks, reminiscent of some weather-beaten pirate’s ship. The shelves behind carry miscellaneous oddities, a harp, a hunting horn, an advertisement for Bendigo Plug Tobacco, a railway lantern, a Brownie camera. To the right are ten old grocery drawers, recalling a not so distant time when the pub operated as the village store. Customers sit in close proximity, on stools, chairs and old church benches….”

Pub ma jedna salę i wciąż ma wygląda dawnego sklepu, gdyż jako taki kiedyś funkcjonował. 
Ma kominek, ma muzykę na żywo i ma ciekawą historię i duszę. Uwielbiany przez lokalnych mieszkańców oraz uważany za jeden z najstarszych pubów w Irlandii. Aż się prosi aby nadać mu tytuł najlepszego pubu na spotkania grudniowe w hrabstwie Kildare.

 

Kilkenny

Opowieści w stylu, “wyszedł kilka godzin temu po ziemniaki / zapałki itp i do tej pory nie wrócił”, mogą być jak najbardziej prawdziwe i nie mieć żadnych znamion przestępstw pod warunkiem że “zaginiony” poszedł do pubu Mick Doyle’s Pub w Graiguenamanagh.

Sklep i pub w jednym, co się wciąż zdarza w małych miejscowościach w Irlandii, ale żadnego takiego jeszcze Wam nie przedstawiłam. Mick Doyle’s przepięknie wpisuje się w mój cykl “najlepszy pub w hrabstwie na spotkania grudniowe”. Jest duży kominek i świetna muzyka na żywo w weekendy a “trad sessions” w poniedziałki. Jak się za długo zasiedzicie, zawsze możecie przed pójściem do domu zrobić zakupy na śniadanie czy kupić jakieś narzędzia ogrodnicze, na weekendowe porządki wokół domu, bo i takie można tam znaleźć. Udanego pobytu! 

Laois

Ci z Was, którzy nie mieszkacie w Irlandii, prawdopodobnie nie słyszeliście nigdy o tym hrabstwie. A szkoda bo ma się czymś pochwalić, na przykład górami Slieve Bloom które co nieco już schodziłam i Wam również polecam. I własnie w pobliżu tych gór jest pub wyśmienicie nadający się na odwiedziny nie tylko po wędrówce górskiej, ale też na spotkania świąteczne. Ma aż trzy kominki, lub jeśli ktoś woli bardziej precyzyjnie – dwie kozy i jeden kominek lub raczej kominisko! Niemal całą ścianę zajmuje, piękny, tradycyjny, irlandzki. Pub liczy ponad 250 lat i całkiem do niedawna dodatkowo znajdowało się w nim mieszkanie dla właścicieli pubu. Swoją “karierę” rozpoczął jako nielegalna “dziupla” – ‘sheebeen’. W pubie możecie nie tylko posłuchać tradcyjnej muzyki w ramach trad session, ale też potańczyć w grupie irlandzkie tańce ludowe.
Góry macie, kominki macie, muzykę ludową macie, i nawet możliwość tańców Wam daję. Dobrej zabawy w najlepszym na grudniowe spotkania pubie w Laois – Sheeran’s Pub, Coolrain

Longford

Edward J Valentines Bar znajduje się miasteczku Longford i jest popularny wśród miejscowych, w szczególności w weekendy. Nie możecie go przegapić, jest na głównej ulicy, a o tej porze roku pięknie światecznie oświetlony (lokalni czytelnicy donoszą mi, że ten pub jest tak oświetlony przez cały rok). Pub jest relatywnie nowy, nie ma wiekowych tradycji, ale nadrabia jak może. Chętna do pogawędki i przyjacielska obsługa, palą w kominkach, muzyka na żywo, a nawet na tyłach baru, jedno pomieszczenie zaaranżowano tak, że wyda Wam się iż przenieśliście się w czasie i jesteści w starej, irlandzkiej chacie.

Louth

To harabstwo Dublińczykom kojarzy się z fotogenicznym półwyspem Cooley, wędrówkami po górach i wesołą, pełną dobrych knajpek wioską Carlingford. Jednak Carlingford jest też najeżdzane w weekendy przez przybywające zarówno z Republiki jak i z Północnej, hordy uczestniczące w wieczorach kawalerskich i panieńskich. Czy wiecie, ze wystarczy oddalić się od głośnego i zabawowego Carlingford o jakieś 4 kilometry, a znajdziecie się w najlepszym na spotkania grudniowe pubie hrabstwa Louth. Pub Lily Finnegans ma ponad 180 lat i prawie nic się nie zmienił przez te wszystkie lata. Ma kominki, ma muzykę na żywo w soboty i niektóre niedziele, ma jednego z najlepszych Guinnessów w Irlandii, tradycję i dużo serdecznych klientów. Podobno w 1985 roku, sam Bruce Springsteen wstąpił do tego pubu i kupił wszystkim znajdującym się w nim okolicznym rolnikom, rundkę alkoholu. Bardzo prawdopodobne, że to taka “legenda miejska, zresztą dość tu popularna, ale co szkodzi w nią wierzyć? Pub ze świetną atmosferą, polecam również jako miejsce odpoczynku gdy będziecie o innej porze roku wędrować po półwyspie Cooley.

Meath

Zabieram Was do uroczego miasteczka TrimPub, który Wam polecam występuje pod dwoma nazwami. James Griffin Pub to nazwa oficjalna, ale miejscowi często o nim mówią używając imienia i nazwiska właściciela – Tom Lenihan. 
Założony w 1904 roku, jest jednym z najstarszych pubów tego hrabstwa. Tato Toma, rozpoczął pracę w pubie w 1948 roku. Jak sam podaje na stronie pubu, wyruszył swego czasu do Dublina z wielkimi planami, ale pomylił kolumnę Wellingtona, która jest w #PhoenixPark z nieistniejącą już kolumną Nelsona, kótra stała kiedyś na ulicy O’Connell i w ten sposób wylądował w Trim. Czemu wybieram ten pub jako najlepszy na spotkania grudniowe w Meath? Jest przytulny, ma zaułki i aż cztery kominki! Muzykę na żywo i uwaga… świetny wybór whiskey czyli to co autorka bloga lubi bardzo.

Offaly

JJ Houghs Singing Pub w miejscowości Banagher to 250letni pub, latem ukryty za imponującą winoroślą. Pub nie zmienia się od lat, jest bardzo oldskulowy, macie tu gwarantowaną dobrą muzykę i atmosferę oraz właściciela ze świetnym poczuciem humoru. Jeśli nikt nie gra, to co wieczór są śpiewy – które jeśli trzeba, rozpoczyna Michael. Jest i nasz kominek tak potrzebny na spotkania grudniowe. 
Podobno każdego listopada mały pub przeżywa najazd studentów IT Athlone. Przybywają na dłuugi wieczór tradycyjnej muzyki i śpiewów (pozdrawiam serdecznie, szczególnie jednego z nich 🙂 )
PS> Koniecznie zobaczcie reklamę bożonarodzeniową pubu. Bardziej irlandzko być nie może 🙂

Westmeath

W tym hrabstwie jest jeden pub, któremu sami przyznalibyście tytuł najlepszego pubu na spotkania grudniowe przy kominku. Historia Sean’s Bar w Athlone sięga 900 roku i tym samym, według oficjalnego listu z księgi rekordów Guinnessa, czyni go najstarszym pubem w Irlandii.
Zobaczycie w nim dużo duchów z przeszłości jak kominek czy kawałki orginalnej ściany zrobionej z włosów końskich i błota. Podłoga jest nierówna, co spowodowały wieki zalewania jej przez sąsiadują z pubem rzeką Shannon. Ta nierówność pomagała również w tym, że woda nie stała zbyt długo tylko wypływała z pubu po zalaniu.
Warto spędzić tam miłe chwile z muzyką na żywo lub też po prostu przy kominku, wyciszyć się i wyobrazić sobie, kto przed nami te wieki temu też się grzał przy trzaskającym wesoło torfem w kominku i chodził po tej samej podłodze.

Wexford

Pewne małżeństwo kupiło pub w ruinie w 1995 roku, i w cudowny sposób wskrzesiło w nim bardzo energiczne i muzyczne życie. Zapraszam Was na spotkanie grudniowe w pubie do The Sky & the Ground w mieście Wexford.
Jak przystało na irlandzki pub, ma swoje zakamarki i niespodzianki jak chociażby ogrzewany tylni ogródek piwny z muralami. Barmani są świetni, jest wesoło, dobre piwo na dole, a na górze sala gdzie podają piwa kraftowe. Czuć, że ludzie lubią w nim przebywać i jest przyjacielsko. Właśnie takie miejsce jest idealne na spotkania z przyjaciółmi w grudniu!

Wicklow

To już nasz ostatni pub w podróży po hrabstwach Zielonej Wyspy. To miejsce jest idealne o każdej porze roku. Położone przy szlaku Wicklow Way, z noclegiem i świetnym jedzeniem – idealne dla tych którzy lubią wędrówki górskie. Dla nas, szukających klimatycznego pubu z kominkiem i muzyką na żywo też jest idealny. Glenmalure Lodge jest najlepszym pubem w hrabstwie Wicklow na spotaknia grudniowe. Mają na dodatek weekendowy Christmas Market, sprzedają choinki i wieńce oraz posiadają renifera rezydenta na stanie. 
Miłego pobytu.

 

Kwietniowy kalendarz na pulpit oraz kwietniowe wydarzenia

 W wiosnę przychodzącą, według Irlandczyków, 1 lutego nigdy nie wierzyłam. W inną ich “prawdę” za to święcie wierzyłam, bo zawsze do tej pory się sprawdzała a mówi ona, że w okolicach dnia Św Patryka wiosna przychodzi na dobre. Niestety, kwiecień już a wiosna wciąż u nas nie zagościła.  Bywają piękne, ciepłe i słoneczne dni ale tylko nieroztropnie wzbudzają nadzieję by szybko ją nam wypłoszyć porywistymi wiatrami, niemalże jesiennymi deszczami i gradem! 

Czekam, jak pewnie większość z Was na przerwę świateczną. W tym roku, niespodziewanie w pracy podarowali nam dzień wolny  w Wielki Piątek. Czasem go darowali, czasem nie, więc przy okazji każdych świąt wszyscy czekamy z zapartym tchem na emaila z kadr, przeskakujemy nie czytając życzeń tylko szukamy końca maila z datami aby wiedzieć czy dostanie nam się smakowity kąsek w postaci dodatkowego dnia wolnego czy nie.

A jak kwiecień ma wyglądać w Dublinie? Oto kalendarz z kilkoma ciekawymi wydarzeniami

1. Dublin to miasto literackie i co roku w kwietniu (przez cały miesiąc) odbywa się impreza pod tytułem: One City One Book. Idea festiwalu jest prosta – podawana jest jedna konkretna książka, którą należy przeczytać przed kwietniem. Następnie w kwietniu ma miejsce szereg imprez tematycznie związanych z tą książką. W tym roku jest to “The Barrytown Trilogy” autora Roddy Doyle (pewnie widzieliście już w niektórych miejscach plakaty na ten temat? http://www.dublinonecityonebook.ie/

Nie mam własnego wpisu związanego z  tym festiwalem, natomiast pisałam o tym kiedyś, że Dublin jest miastem literatury https://mikasia.wordpress.com/2012/01/20/literacki-dublin/
 

2. W niedziele wielkanocną obchodzone jest “1916 Easter Rising” czyli Powstanie Wielkanocne gdy Irlandczycy walczyli o niepodległość. (za rok będzie setna rocznica do której podobno przygotowania idą pełną parą) http://www.easter1916.net/

 
3. Kolejne wydarzenia kwietniowe o których warto wspomnieć w sumie rozpoczęły się już w marcu ale będą trwać do końca tego tygodnia. Tydzień kultowych filmów polskich w awangardowym kinie dublińskim – Lighthouse. Irlandczycy będą mogli zobaczyć miedzy innymi Krótki Film o Zabijaniu czy też Matka Joanna od Aniołów. Imprezę wspiera między innymi Urząd Miasta Dublin a jej kuratorem jest sam Martin Scorsese  http://www.lighthousecinema.ie/newsarticle.php?sec=NEWS&_aid=7713
 
4. Tomasz Stańko będzie koncertował w National Concert Hall. Ja już bilety mam, a Wy?https://www.nch.ie/Online/Perspectives-Tomasz-Stanko-Quartet-10Apr15
 
5. Lady Pank zagra w The Village 17 kwietnia (biletów nie mam i nie zamierzam mieć) 🙂
 
Kalendarium Irlandia
 
1. W Galway obiecują dużo dobrego jedzenia i atrakcji w ramach pięciodniowego festiwalu Galway Food Festiwal  http://www.galwayfoodfestival.com/
3. Dobremu jedzeniu ma być też poświęcony festiwal w Waterford
http://www.westwaterfordfestivaloffood.com/
2. Kerry wabi festiwalem muzyki, pieśni i tańca irlandzkiego
http://www.kenmareirishmusicfestival.com/
 
Dajcie znać jeśli wiecie o innych ciekawych wydarzeniach.

Oprócz tego mam dla Was jak zwykle dwa kalendarze na pulpit. 

Pierwsze zdjęcie to jeden z wielu przepięknych widoków podczas spaceru na trasie Malahide  – Portmarnock. Drugie zdjęcie przedstawia ruiny opactwa oraz okrągłej wieży w wioseczce Taghadoe w hrabstwie Kildare (w pobliżu Dublina) 

Słonecznego kwietnia życzę!

malahide

taghadoe

20 dzikich miejsc Irlandii

Niedawno gazeta The Irish Times poprosiła swych czytelników o pomoc w zidentyfikowaniu miejsc, które najmniej są dotknięte postępem cywilizacyjnym (o ile to jest jeszcze możliwe), takie gdzie można zapomnieć o dniu codziennym i obcować sam na sam z przyrodą. Jednym słowem, dzikie. 🙂

Czytelnicy żwawo podjęli wyzwanie i zasypywali gazetę swoimi typami ( w sumie wpłynęło 3,800 zgłoszeń) oraz dość często bardzo osobistymi opisami tych miejsc. A gazeta chętnie je drukowała. Wytypowano następnie listę 20 miejsc biorąc pod uwagę ich naturalne piękno, możliwości i atrakcje jakie oferują ale również oryginalność / nowość miejsca czyli to że nie jest powszechnie znane.  Panel powołany do wyboru “The Best Place to Go Wild” odwiedził te miejsca aby je lepiej poznać.

Mi osobiście bardzo się pomysł podobał, ale przede wszystkim uczuciowe opisy wielu nie znanych mi miejsc. Postanowiłam więc je państwu przedstawić… może pomogą w planowaniu wakacji?

Bardzo wolne tłumaczenie a oryginał tekstu tutaj, natomiast zwycięzcę podam na samym końcu wpisu.

 

Wybrzeże hrabstwa Antrim

Wielką przyjemność sprawiło mi przejście wiszącą kładką Carrick – a Rede. Do tego oczywiście należy dodać widoki, dziką przyrodę wokół, kolor wody i dźwięki, to wszystko razem było niesamowite. I jeszcze widok na Sheep Island oraz w oddali na wyspę Rathlin. Można sobie wyobrazić co widzieli Wikingowie gdy tu przybywali po raz pierwszy. Na deser proponuję spacer wokół cypla a w drodze powrotnej przeciąć zatokę White Park lub tez podskoczenie do najprawdopodobniej najmniejszego kościoła w Irlandii – St Gobban w Portbardden. Czy można chcieć coś więcej?

(John Bustard)

Carrick-a-rede

 

Blackstairs oraz Dolina Barrow

Hrabstwo Carlow

U stóp Gór Blackstairs oraz w dolinie rzeki Barrow cisza jest taka jaką tylko można usłyszeć w miejscach gdzie nie dotarła cywilizacja. Z tą ciszą zespolony jest dźwięk natury: strumyki i rzeki które szumią i śmieją się tańcząc poprzez krajobraz., szepty liści na drzewach. Aromat dzikich ziół i kwiatów napełnia powietrze a brzęczące pszczoły zbierają nektar.Rzeka Barrow jest dzika i wolna i wpadając do morza, nuci swą własna muzykę . Wrócisz tu ponownie, przywołany tą ciszą dzikości.

(Crea Nolan)

cropped-cropped-river_header11

Jeziora hrabstwa Cavan

W hrabstwie Cavan jest przynajmniej 365 jezior co można przeliczyć na 1,500 km kajakowania. Sporo z nich połączona jest z jeziorem Oughter oraz z rzeka Erne. Na tej rzece czeka niezapomniane kajakowanie. Jest to piękne i sekretne miejsce, tak bliskie że łatwe przeoczenia a zarazem ponadczasowe i zaczarowane w swoim odosobnieniu.

(Isabella Conway McHugh)

cavan lakes

Burren w hrabstwie Clare

Niesamowita sceneria Burren zyskuje dodatkowo dzięki swojemu położeniu na wybrzeżu atlantyckim. Dzięki temu, że rolnictwo wciąż się tu uprawia trochę w takim starym stylu, chronionych jest wiele gatunków przyrody. Nie można nie zauważyć niebieskiej goryczki, dywanów bladożółtych dębików oraz fiolety i róże delikatnych orchidei. Burren to również podziemny świat jaskiń. Cenne pod względem historycznym i archeologicznym miejsca pozwalają zerknąć na życie pokoleń które kiedyś tu żyły w tym dość surowym otoczeniu zachodniej krawędzi Europy.

(Christine O’Neill)

Mullaghmore Loop, Burren (2)

 

Jezioro Derg w hrabstwach Clare, Galway, Tipperary

Spędź 2 lub 3 dni w tym roku w okolicach majestatycznego jeziora Derg o wielkości 130 km kwadratowych. Jest ono drugim co do wielkości jeziorem w Irlandii, położone pomiędzy takimi hrabstwami jak Clare, Tipperary oraz Galway. Te kilka dni zapewni ci odpoczynek pełen świetnej zabawy i przygody i sprawi, że jeszcze nie raz zechcesz tu wrócić. Na zachodnim brzegu jeziora znajdują się wioski Whitegate oraz Mountshannon, które sa domem dla królewskich orłów bielików, które po raz pierwszy od stulecia znów się wykluły w Irlandii. Jezioro Derg ma w sobie wszystko co Irlandia ma najlepszego do zaoferowania.

(Aine Mc Carthy)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ballyhoura, hrabstwa Cork, Limerick, Tipperary

Jeżeli weekendy lubisz spędzać aktywnie, na pewno spodobają ci się trasy rowerowe w górach Ballyhoura w pobliżu Ardpatrick. Nie wydaje ci się to wystarczającym wyzwaniem? Sprawdź się w 40 godzinnym wyścigu – Beast of Ballyhoura Adventure Race. A może zainteresuje cie jakaś trasa pętlowa? Moją ulubioną jest The Cabbon Sheehan Lopp, niczym nie zmącona trasa gdzie można obcować z tym co przyroda ma najlepszego.

(Frank Kelly)

ballyhoura

Półwysep Beara, hrabstwo Cork

Mam to szczęście całe swe życie mieszkać w Ardigole, wśród jej surowej urody. Gdziekolwiek nie spojrzysz urzeka cię krajobraz: niesamowicie piękne góry z jednej strony oraz zatoka Bantry z drugiej. Na wzgórzu zwanym Hungry Hill znajduje się najwyższy wodospad w Irlandii i nie można odjechać stąd bez uprzedniej przejażdżki samochodem przez Heally Pass lub spaceru wzdłuż O’Sullivan Mile. Czy wolisz spokojne kajakowanie, chodzenie po górach, wspinanie się na szczyty, relaksującą obserwacje ptaków, przejazd rowerem, wyprawę wędkarską, pływanie – czyli wszystko to co jest najlepsze w życiu – znajdziesz w Beara i to za darmo!

(Marie Goggin)

beara

Jezioro Hyne, Cork

Jestem w małej łodzi ciemną, późną nocą na jeziorze Hyne, patrzę w niebo na rozświetloną i dobrze widoczną drogę mleczną  i słyszę tylko od czasu do czasu jakieś dźwięki dochodzące z wody oraz swój oddech. Gdy spojrzę w dół, każdy ruch mojej ręki lub wiosła w wodzie tworzy podobną drogę mleczną pomiędzy fosforyzującym planktonem w wodzie dookoła mojej łódki. Najdroższe spa na świecie nie byłoby w stanie odtworzyć takiego przeżycia – i jest ono na dodatek jak najbardziej prawdziwe.

(Tom O’Herlihy)

lough-hynejpg

Góry Derryveagh, hrabstwo Donegal

Pochodzę z przemysłowej i zatłoczonej części Niemiec, dlatego północno-zachodni Donegal wydawał mi się najbardziej odległym i samotnym miejscem na ziemi. Górska część Donegal to jeden z wielu klejnotów Irlandii. Siedzenie na najwyższym szczycie Muckish i patrzenie w dół na morze oraz w kierunku wyspy Tory, zawsze pozostanie moim najbardziej wysublimowanym przeżyciem: całkowita samotnia, której nie dzielisz z nikim oprócz wiatru i lekkiego deszczu. Czym można się przejmować będąc w takim miejscu?

(Frank Patalong)

DerryveaghMountains

Wybrzeże hrabstwa Donegal

Cnoc na Mara jest znaną skałą wystającą z morza na wysokość 100 metrów i kształtem przypominająca płetwę rekina. Znajduje się w jednym z najbardziej odległych i trudno dostępnym miejscu Irlandii. Wspięcie się na szczyt to niemal jak urodzenie się na nowo, na świecie na którym wszystko jest możliwe. Surrealistyczne to i magiczne miejsce.

(Iaian Miller)

normal_Tormore_Trio_topo

Jaskinie na Plaży Maghera, Donegal

Nie chodzi tylko o to że jaskinie są same w sobie warte podziwu, chodzi bardziej o chemię pomierzy ciemnym jaskiniami, dzikością miejsca, świecąca srebrną plażę która prowadzi do nich oraz dzikie wzgórza nad tym wszystkim co w całości powoduje uczucie przeniesienia się do jakiejś magicznej dzikości. Ponadto, nie widać śladu ingerencji człowieka w tym pięknym i ekscytującym krajobrazie.

(Fiona O’Donnell)

DSCF0023

 

Kraina jezior hrabstwa Fermanagh

Fantastyczny system rzeczny wije się przez cale hrabstwo. Poczynając od sportów wodnych, poprzez dobrej jakości hotele i bary położone wzdłuż rzeki, na spacerach które zabiorą nas w scenerię odbierająca dech w piersiach kończąc. Krótko mówiąc: jaskinie, rzeki, wodospady, trasy spacerowe, geoparki, golf, zamki i mnóstwo świetnej zabawy.

(Matt Maguire)

Lough-Erne

 

Trasa Blueway, hrabstwa Galway oraz Mayo

Jeżeli nigdy jeszcze nie próbowałeś sportów wodnych, w tym roku zakup w końcu swój kostium nurka. Daj się wchłonąć egzotycznemu życiu morskiemu na marynistycznej trasie w hrabstwach Mayo i Galway (nowa irlandzka trasa zwana BlueWay) Każda z tras kajakowych ma około 15 km długości a trasy nurkowe rozciągają sie od jednego do trzech kilometrów. Wszystkie pięć miejsc: Killary, Mannin Bay, Inishbofin, Louisburgh oraz Achil słynną ze swego morskiego życia.

(Maura Lyons)

image

Twelve Bens, hrabstwo Galway

Pas górski Twelve Bens w Connemarze przeniesie cię w czasie gdy ludzie i ich budynki nie zdominowały tak jeszcze krajobrazu Irlandii. Nawet w sezonie letnim gdy każdy wzgórze Connemary jest zatłoczone, wciąż jesteś sam na sam ze swoją własną małą dzikością.

(Shane Young)

CON386_watermark_image

Doliny Black oraz Bridia w hrabstwie Kerry

Z nowoczesnej, miejskiej Irlandii do dzikich krajobrazów Black Valley. Stada przepiórek i sokołów migają nam przed oczami, pstrąg pomyka jak strzała z cieni które my rzucamy do otchłani ciemnych wód i jeszcze odgłos z mojego dzieciństwa, zwodnicze wołanie kukułki niosące się nad dolina. Bridia Valley była taka nieoczekiwaną dzikością. Podążyliśmy w stronę czystego i głębokiego jeziora Caragh by następnie pójść dalej zalesionymi wzgórzami. Pomimo pęcherzy na stopach, odwodnienia i natrętnych kąsających muszek, to był raj na ziemi.

Stephen O’Dowd

3489db96-680d-4dfd-8d2d-f61341097375

Trzęsawisko Pollardstown w hrabstwie Kildare

Do Pollardstwon można się dostać z Curragh ale aby zobaczyć prawdziwe trzęsawisko, musisz małą łódką popłynąć w górę Milltown Feeder i delikatnie wymsknąć się w to pięknie dzikie miejsce. Trzęsawisko jest pełne dzikiego życia, również tego rzadziej spotykanego, poczynając od miniaturowego życia ślimaków i żuków po bardziej kolorowe i łatwiejsze do zauważenia egzystencje orchidei czy też to słyszalne czyli szumiące i brzęczące nad wodą jak ważki czy ptaki. To najlepiej strzeżona sekretne miejsce Kildare i aż trochę żal dzielić się wiadomością o jego istnieniu.

(Declan Kenny)

6123930522_be1c0e2d19_z

Wyspa Clare, Mayo

Nie znajdziesz lepszego miejsca, w którym tak bardzo poczujesz się częścią matki Natura i jej żywiołów. Poczynając od windsurfingu, po spacery i wspinaczkę górską a także korzystanie z wszelkich atrakcji jakie daje wybrzeże, wyspa ta ma bogaty wachlarz oferty dla tych którzy lubią spędzać czas aktywnie na świeżym powietrzu.

(Tracie O’Leary)

ClareIsland_GettyImagesJohnLawrence460

Erris, hrabstwo Mayo

Belmullet jest ukrytym klejnotem zachodniej Irlandii, który kusi licznymi możliwościami aktywnego wypoczynku. Ze swymi wysokimi klifami oraz okazałymi cyplami które usadowiły się elegancko obok białych, piaszczystych plaż, z pewnością jest to „mały kawałek nieba”.

0403oboyle65-019

Deborah Reilly

Park Narodowy Ballycroy, hrabstwo Mayo

Irlandzki Park Narodowy Ballycroy jest moim ulubionym miejscem. Tak dużo czasu zajmuje dojście do środka gór, że w międzyczasie można zapomnieć o ludziach, samochodach czy słupach telefonicznych. Znajdź czas aby dostrzec co rośnie w ukryciu, mchy które warzą bagna, albo rosiczki – lepiące kuzyni muchołapek, starające się przeżyć pod twoimi stopami.

(Phelim Doran)

Ballycroy-National-Park_1024x682

Jezioro Boora, hrabstwo Offaly

Obszary parkowe jeziora Boora to miejsce gdzie sztuka i natura spotykają się aby stworzyć niesamowitą symbiozę i spokój. 20 hektarów z rzeźbami stworzonymi przez irlandzkich i zagranicznych artystów. Jak będziesz mieć szczęście to spotkasz wydry, borsuki i zające. Może tu znaleźć niektóre gatunki zagrożone wyginięciem jak na przykład kuropatwę szarą. Najlepsze jest to że w tym miejscu znajdziemy święty spokój. To miejsce którym lokalny ludzie się chełpią a odwiedzający odkrywają.

(Gillian Middleton)

Project366-5001

Wybrzeże hrabstwa Sligo

Zarówno  góry, rzeki, jeziora czy plaże, oraz dostatek historii, jej spuścizny, niesamowitych krajobrazów oraz sekretnych tras i miejsc..wszystko to ma do zaoferowania Sligo. Sligo jest znane nie tylko dzięki swym okazałym górom, ale również a może nawet przede wszystkim, dziki swym pięknym plażom i nieujarzmionym falom. Jeśli chcesz galopować konno na plaży, surfować, pływać na łódce, jeździć na rowerze, wpinać się po górach, obserwować orły, wędrować dawną ścieżką morską lub zanurzyć się w kąpieli z wodorostów, Sligo jest miejsce gdzie wszystkie te dzikie miejsca i przeżycia są na wyciągniecie reki.

(Lydia Rogers)

90foot-wave-Mullaghmore

Góry Comeragh, hrabstwo Waterford

Pierwsze spojrzenie ze wzgórza nad jeziorem Coumshingaun, otaczające klify, nieruchomość jeziora, i zieleń krajobrazu – za każdym razem wywiera na mnie takie samo wrażenie. Góry Comergah goszczą jeziora i nigdy nie zawiodą; czy to są zamrożone w grudniu czy pełne życia w lipcu. Te góry pomagają mi w moim wewnętrznym katharsis: najpierw rozdzierają mnie a następnie zszywają na nowo. Odczuwałam ból, dawałam radę trudom, śmiałam się ale przede wszystkim przeżyłam wiele sobót pośród tych ukochanych wzgórz.

Peggy Mc Carthy

Comeragh-Mountains

  A teraz obiecany zwycięzca… zobaczcie sami

http://bcove.me/1mk8388x

Woodland Walk w Lucan

Weekendowy Irish Times ma zawsze w swoim dodatku jakąś trasę wspinaczkową lub spacerową. Każdego tygodnia skrzętnie wyrywam kartkę z trasą z nadzieją, że się kiedyś nią przejdę. Te trasy w pobliżu Dublina rzeczywiście mi się udaje przejść. Raz gazeta polecała trasę położoną w Lucan w parku St Catherine’s. Trasę zachwalano jako prowadzącą przez rzadko spotykany w Irlandii starodrzew (prawie jak puszcza panie!). Ale trochę w tym gorzkiej prawdy się kryje, kiedyś Irlandia bogata w lasy, dziś ich prawie wcale nie ma. Spacery po górach, torfowiskach, łąkach bardzo proszę…ale po lasach to już rarytas. I do tego lasach ze starymi drzewami…tyle szczęścia naraz. Trasa którą polecano to Woodland Walks i jest trasą pętlą.

woodland trail

Prowadzi ona najpierw do końca lasu wzdłuż rzeki Liffey, aby wrócić wąską ścieżką po krawędzi wzgórza . Na wąskiej górnej ścieżce jest zakaz jazdy na rowerze, co jest zresztą zrozumiałe bo ścieżka nie dość, że wąska to i jeszcze kręta, i gdyby rowerzysta wyjechał nagle zza zakrętu…a gdyby tędy przechodziła wasza matka…

woodland trail (1) woodland trail (2)

woodland trail (3) woodland trail (4) woodland trail (5)

woodland trail (6)

Trasa ma chyba około 5 km i widać że jest dość popularna wśród tambylców. Spotkaliśmy dużo osób biegających, spacerujących wyczynowo jak i relaksacyjnie z małymi dziećmi. A na koniec pojechaliśmy na lunch w Maynooth do knajki którą śmiało polecam… jedzenie pszepyszne a deser orgasmic 🙂

Zapomniałabym, knajpka nazywa się Avenue Cafe.

Castledermot Friary

Ruiny klasztory Castledermot są przy głównej drodze w miejscowości o tej samej nazwie. Nie można przeoczyć i nie ma problemu z parkingiem – naprzeciw znajduje się stacja benzynowa.

Klasztor stał w tym miejscu już około roku 800, gdy to został wybudowany przez Diarmid, syna króla Aedh Roin. Pierwsze pisemne wzmianki na temat klasztoru datowane są na rok 1247. Pewna część ruin klasztoru widocznego dziś pochodzi prawdopodonie z IX wieku a piękne gotyckie łuki i większość pozostałych ścian datują się na wiek XIII. Klasztor nigdy nie został odbudowany po tym jak wojska Cromwella go zniszczyły.

Klucz do klasztoru można odebrać w sąsiadującym domu.

Casteldermot Friary Casteldermot Friary (9) Casteldermot Friary Casteldermot Friary (1) Casteldermot Friary (3) Casteldermot Friary (4) Casteldermot Friary (5) Casteldermot Friary (6) Casteldermot Friary (7) Casteldermot Friary (8)