10+ osób z Irlandii, które wstrząsnęły światem..

Okay, tytuł nieco dramatyczny, ale to wszystko przez Klub Polek na Obczyźnie. Projekt majowy ma na celu przybliżenie sylwetek dziesięciu osób z kraju, w którym mieszkamy. Osób, które są znane w swojej ojczyźnie, a może i poza nią. Osób, które w jakiś sposób wpłynęły na losy swojego kraju, dodały mu koloru lub zmieniły na lepsze.

Przyznaję, że projekt wydawał mi się na początku banalny ale im bardziej o nim myślałam tym bardziej uznałam, że wcale nie musi być banalny a raczej należy go potraktować jako ciekawe wyzwanie. A to dlatego, że nie będę państwu pisać o irlandzkich Mickiewiczach czy Słowackich bo nie dowiecie się państwo niczego nowego ode mnie. Irlandia wydała światu całkiem sporą liczbę utalentowanych osób, które są powszechnie rozpoznawane. Spróbuję więc trochę przewrotnie i pod prąd.

Przedstawiam państwu moją bardzo prywatną i subiektywną listę. Taki irlandzki groch z kapustą.

1. Irlandia a w szczególności Dublin to kraina literatów (o czym pisałam tu). Nikomu nie trzeba wymieniać takich pisarzy jak James Joyce, Samuel Beckett czy W.B. Yeats. A czy znacie państwo pisarza Ross O’Carroll Kelly lub też tak naprawdę, dziennikarza Paula Howarda? Paul Howard stworzył fikcyjną postać Rossa – rugbisty z południa Dublina. Howard pod postacią Rossa parodiuje bogatych Dublińczyków mieszkających na południu, ich sposób mówienia, styl życia i wartości. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na temat współczesnych Irlandczyków a przede wszystkim Dublińczyków to sięgnijcie po jakąś z książek Rossa.. najlepiej zacznijcie od South Dublin: How To Get By On, Like, €10,000 A Day”. Ostrzegam jedynie, że będziecie musieli szybko nauczyć się “dialektu” południowodublińskiego bo inaczej nic nie zrozumiecie. 🙂 Wszystkie pozostałe książki są już bardziej powieściami o życiu fikcyjnego Rossa.

2. Nazwę Guinness pewnie słyszeliście chociaż raz w życiu. Arthur Guinness założył najsłynniejszy browar irlandzki a sławna księga rekordów też nosi jego nazwisko (mimo że na pomysł księgi nie wpadł żaden z rodzinny Guinnessów tylko jeden z dyrektorów fabryki). Dziś browar Guinness irlandzki już nie jest a amerykański (kupiony przez grupę Diaego), ale i tak nigdzie nie smakuje tak jak w Irlandii. Wszelkie głowy państw i oficjele odwiedzający Irlandię, prowadzeni są do dublińskiej fabryki Guinnessa lub też po prostu częstowani trunkiem w pubie. Poniżej przedstwiam państwu starą ale moją ulubioną reklamę Guinnessa.

3. Nie mają Irlandczycy za bardzo kim się chwalić na polu sportowym (to nasz wspólny mianownik z nimi). Niby cieszą się z golfisty Rory McIlroya, ale on jest z Irlandii Północnej no i trochę nie wypada po tym jak powiedział, że wolałby występować w barwach Wielkiej Brytanii. Mają swoich rugbistów w tym ukochanego Briana O’Driscoll, który kilka tygodni temu odszedł na emeryturę. Ale to Katie Taylor zburzyła mur berliński. Dwa lata temu, wszyscy oszaleli na punkcie tej złotej medalistki w boksie kobiecym na Olimpiadzie w Londynie. Szaleństwo to na dodatek było bardzo zaraźliwe. W dniu w którym Katie walczyła w półfinale, wszyscy dostaliśmy wiadomość w pracy, że jeśli ktokolwiek ma ochotę zrobić sobie przerwę na lunch około godziny drugiej po to by obejrzeć walkę to proszę bardzo – udostępnimy w tym celu dwie sale konferencyjne.

Filmik poniżej przedstawia jak w rodzinnej miejscowości Katie zareagowano na jej zwycięstwo. Oczywiście, kawałów z nią w roli głównej było mnóstwo, wszystkie w stylu: Katie miała tylko 4 lata gdy ciosami zburzyła Mur Berliński.

4. Chcielibyście żebym wspomniała jakiegoś irlandzkiego aktora? Proszę bardzo, mogę sypać jak z rękawa: Colin Farrell, Liam Neeson, Pierce Brosnan, Jonathan Rhys Meyers etc ale czy wy wiecie, że znienawidzony Joffrey z Games of Thrones to Jack Gleeson z Cork? 🙂

joffrey-baratheon-1024

 

5. Krwawa historia Irlandii (kolejny nasz wspólny mianownik) bohaterów narodowych i patriotów wydała wielu. Jednakże percepcja tego czy dany człowiek wielkim patriotą był i czy postąpił słusznie, jest zmienna za każdym razem – wszystko zależy od rozmówcy. To w sumie tak jak polskie kłótnie na temat Piłsudskiego czy Wałęsy. Ale jest jedna osoba (i to w gronie żywych), którą każdy Irlandczyk bardzo ceni a wręcz wielbi. Mary Robinson, bo o niej mowa, była pierwszą kobietą prezydentką Irlandii (kadencja tu trwa 7 lat, kolejna prezydentka po niej to też była kobieta i to rządziła przez dwie kadencje. Możecie sobie więc państwo wyobrazić, że wiele irlandzkich dzieci swego czasu podobno bardzo poważnie pytało: czy u nas w Irlandii mężczyźni mają zakaz kandydowania na prezydenta?) Dodatkowo Irlandczycy cenią Mary Robinson za pracę na rzecz ONZ którego była Komisarzem, i jako pierwszy Komisarz ONZ odwiedziła Tybet.

MARY ROBINSON

6. Chyba żaden inny naród nie jest tak umuzykalniony i nie ma tak pięknych głosów. Wszyscy pewnie znacie U2, The Cranberries, The Corrs, Westlife, Enya, Boba Geldofa, Chris de Burgha. Ale ja wam chciałam przedstawić moje najnowsze odkrycie, zespół sióstr pochodzących z Donegal – The Henry Girls. Tylko posłuchajcie…..

PS. Wiem, teledyski mają przaśno amatorskie, ale to tylko dodaje im autentyczności. 

PS 2. To nie one występują w tym teledysku, jeśli chcecie zobaczyć jak wyglądają (jedna piękniejsza od drugiej) zerknijcie tu

7. Kto, występując jakiś czas temu na spotkaniu Izby Gmin Zjednoczonego Królestwa, powiedział: “dziękuję za przywilej bycia tutaj. To, że zostałem tu zaproszony mógłbym porównać do otrzymania propozycji kochania się z królową – wiadomo, że to zaszczyt ale nie wiadomo czy ci się spodoba.”  No jak myślicie, kto sobie pozwolił na taki żart, który kompletnie nie pasował do miejsca? Ale wiedział, że przyniesie mu rozgłos a co za tym idzie darmową reklamę? Guru  marketingu, mistrz cięcia kosztów czyli Michael O’Leary. Nie znacie??? Naprawdę?? Szef Ryanaira… Ryanairem każdy z Was kiedyś leciał (chyba że nie mieszkacie w Europie to ewentualnie uwierzę, że nie). Ryanaira się nienawidzi, wiesza na nim psy, nazywa podniebnym pekaesem…ale żadne inne linie nie są tak punktualne, nie gubią bagaży i nie kosztują majątku tak jak Ryanair. Chyba nie muszę dodawać do tego, że Irlandczycy czasem w żartach stwierdzają że Michael O’Leary powinien być premierem Irlandii?

Ryanair chief executive Michael O'Leary.

 

8. 20 lata temu gdy koncert Eurowizji odbywał się w Irlandii, w trakcie przerw taniec i muzykę irlandzką szerszej publiczności  przedstawili Gerry Ryan i Cynthia Ni Mhurchu czyli Riverdance. Od tego momentu rozpoczęła się Riverdancemania mimo, że wielu Irlandczyków krytykowało występ, twierdząc że muzyka nie taka i stroje nie są tradycyjne. Jeden z założycieli Riverdance, Michael Flateley odszedł w roku 1996 i założył podobny zespół występujący pod nazwą Lord of the Dance.

riverdance 1

9. Veronica Guerin to irlandzka dziennikarka pisząca dla Sunday Independent w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Walczyła ona piórem z gangami narkotykowymi. Niestety, za tą walkę oddała najwyższą cenę  – swoje życie. Została zabita przez mafię w roku 1996. .W sumie można stwierdzić, że jej śmierć zmotywowała rząd i władze do podjęcia odważnych decyzji. Rozpoczęto walkę z dilerami narkotyków  oraz powołano Criminal Assets Bureau, które to przygląda się nielegalnie zdobytym majątkom oraz gdy trzeba odbiera je właścicielom lub ściąga wielkie podatki.

Osobom zainteresowanym historią dziennikarki polecam film, którego tytuł to jej imię i nazwisko (do obejrzenia między innymi na netflixie) polecam również moją ciut obszerniejszą notkę na ten temat tutaj.

veronicaguerin

10. Philomena Lee to kolejna dzielna Irlandka walcząca z niesprawiedliwością i o zadośćuczynienie. Pewnie poznaliście państwo historię pralni Magdalenek, gdzie więziono kobiety a ich dzieci sprzedawano do adopcji (więcej pisałam o tym tutaj). Część kobiet nie byłą więziona, i nie były w pralniach Magdalenek a jedynie przebywały w zakonie gdzie pracowały na siebie. Siła indoktrynacji była tak wielka, że nie przyszło im do głowy, żeby się sprzeciwiać. Pani Philomena była jedną z takich kobiet i użyczyła swojej historii życia na potrzeby książki i filmu, dzięki czemu znów zrobiło się o sprawie głośno. Syn Philomeny, wywieziony do Stanów, nigdy biologicznej matki nie poznał mimo, że nawzajem się szukali, pytając o siebie w tym samym zakonie – dawnej pralni Magdalenek. Okazuje się, że tysiące dzieci i matki szukają się nadal nawzajem. Niestety, wciąż z małymi efektami bo utrudniają to zarówno kościół jak i państwo, przerzucając odpowiedzialność jedni na drugich jak piłeczkę pingpongową. Najczęstszą wymówką jest brak dokumentów z tamtych lat. Pani Lee, ponownie więc użyczyła swej historii i imienia aby pomóc byłym Magdalenkom i ich dzieciom. Tym razem na potrzeby nowego projektu o nazwie Philomena, który ma na celu lobbowanie i naciskanie na rząd aby w końcu dokumenty z tamtych czasów były udostępnione tym którzy o to proszą.

I oto zamykam moją listę 10 osób, które każdy Irlandczyk zna. No może ośmiu bo nie każdy zna Henry Girls lub ogląda Games of Thrones 🙂